50 CENT
Tom: „In da club” jest do dziś prawdziwym hymnem na imprezach. Gdy gdziekolwiek to słyszymy, zaraz po prostu odlatujemy!
AEROSMITH
Tom: Moją pierwszą płytą była ta Aerosmith. Gitarzystę Joe’go Perry uważam za totalnie dobrego. Mam ich wszystkie płyty w domu.
Bill: To byłoby coś móc współpracować z Aerosmith!
AGGRO BERLIN
Tokio Hotel: Nie interesują nas szczególnie, robią swoje.
ANGELINA JOLIE & BRAD PITT
Tokio Hotel: To najlepsi aktorzy!
Bill: Bardzo lubię ich film „Mr&Mrs Smith”.
Tom: Moim największym marzeniem jest sex z Angeliną Jolie.
BILLY TALENT
Tom: Nowe zespoły jak Billy Talent są też super!
Georg: Billy Talent są totalnie cool. Lubię ich płytę „Billy Talent II”.
BLIŹNIACZKI OLSEN
Bill: Nosek Ashley jest bardzo słodki. Lubię śliczne buźki. Zawsze, kiedy je gdzieś widzę, jestem w dobrym nastroju. W ogóle bliźniaczki Olsen są seksowne.
BLOG 27
Bill: Są w porządku.
Georg: Nieźle dają sobie radę z publicznością.
Bill: To bardzo młode dziewczyny. Uważamy, że nasza wspólna trasa, była dla nich bardzo dobrą okazją do promocji.
Tom: Ala i Tola to miłe dziewczyny, ale nic więcej. Zarówno je, jak i ich słodkie tancerki widywaliśmy zazwyczaj w przelocie i tyle.
Gustav: Dzieliła nas bariera językowa. One nie znały niemieckiego, a my słabo mówiliśmy po angielsku.
BOSSE
Bill: Piosenka „Niemand vermisst uns” jest całkowicie piękna. W czasie długich podróży wkładam sobie słuchawki w uszy i słucham. Cały album „Kamikazeherz” uważam za niesamowity!
DEPECHE MODE
Bill: Depeche Mode istnieją nawet nie wiem ile lat, to obłęd i wiemy, że nie mamy z nimi szans na EMA’s.
DISTURBED
Gustav: Kupiłem sobie ich płytę pod tytułem „Ten thousand fists”. Słucham jej głównie na iPodzie. Dobra metalowa muza, wzorowana na brzmieniach z lat 80.
EVA LANGORIA
Bill: Jak oglądam jakiś film z nią w roli głównej, od razu mam ochotę zacząć śpiewać. Szkoda, że nie słyszy.
Gustav: Jest bardzo seksowna.
Bill: Gdyby jeszcze miała siostrę…
FALL OUT BOYS
Georg: Jeden z moich ulubionych zespołów. Bardzo mi się podoba ich krążek. Życzyłbym im nagrody (na EMA 2007), gdyby nie byli nominowani z nami w jednej kategorii!
GREEN DAY
Bill: Ich album „American Idiot” jest według mnie najlepszym albumem, jaki w ogóle istnieje! Słucham go bez przerwy i nigdy mi się nie znudzi! A kawałek „Boulevard of broken dreams” to po prostu czad! Billie Joe jest moim ulubionym wokalistą.
HEINO
Tom: Znamy coś tam z „Haselnuss”…
Bill: Tak, „Schwarzbraun ist die Haselnuss”, ale w ogóle nie wiem jak to leci. Tylko o tym słyszałem.
JONAS BROTHERS
Bill: Myślę, że Jonas Brothers odnieśli duży sukces w Ameryce. Każdy mówi o Jonas Brothers. Teraz byli w Europie, zagrali parę koncertów…
Tom: Nie ma między nami rywalizacji. Nasi fani mogą słuchać w tym samym czasie Jonas Brothers i Tokio Hotel.
Bill: W tym samym czasie jest ciężko, ale ok ^^
JULI
Tokio Hotel: Robią swoją robotę na prawdę dobrze!
KEANE
Bill: Lubię ich piosenkę „Try again”.
METALLICA
Gustav: Moim wzorem do naśladowania jest Lars Ulrich, perkusista Metallici, a moją najbardziej ulubioną piosenką jest ich „Enter Sandman”. Także „Nothing else matters” szczególnie mnie porusza. Pierwszym zakupionym przeze mnie krążkiem był ich „Black Album”.
MICHAEL JACKSON
Bill: Po prostu świetne jest to wszystko, co osiągnął w swojej karierze!
MILEY CYRUS
Tom: To nie jest prawda, że będziemy z nią współpracować.
Bill: My ją po prostu spotkaliśmy na gali VMA’s i jest naprawdę cool, ale nie ma na razie planów o współpracy.
MY CHEMICAL ROMANCE
Gustav: Kiedyś zobaczyłem ich na Vivie i od razu mi się spodobali. Natychmiast załatwiłem sobie ich nagrania!
NENA
Bill: To jedna z największych gwiazd w historii niemieckiej muzyki. Już w wieku sześciu lat słuchałem jej piosenek. Teksty i muzyka tak mi się podobały, że w wieku siedmiu lat sam zacząłem pisać piosenki. Tak długo czekałem na to, żeby ją poznać…I świetnie, że wzięła udział w „Arthur und die Minimoys”, fajnie się razem bawiliśmy.
NIRVANA
Gustav: „Smells like teen spirit” potrafię zagrać w całości na perkusji. Wciąż robiłem to podczas soundchecku. To jest mój ulubiony kawałek na imprezy.
OASIS
Georg: Mój tata kiedyś słuchał Oasis i tak mi się ich album spodobał, że też sobie kupiłem ich płytę „Definitley maybe”. To była moja pierwsza w ogóle. Do dzisiaj ich piosenka „Stop crying your heart out” jest moim faworytem.
ONE REPUBLIC
Bill: Z amerykańskich zespołów lubię One Republik. Bardzo podoba mi się płyta.
Tom: W moim samochodzie często słucham „Apologize”. Zarąbista piosenka i cool, że jest tak wysoko na listach.
PARIS HILTON
Bill: Jest przeceniona. Nie wiem, może przespała się z producentem, że wydała płytę.
PHIL COLLINS
Gustav: Słuchali go zawsze moi rodzice, jak ja byłem dzieckiem. Muszę przyznać, że bardzo chętnie poznałbym go osobiście i chciałem zawsze stać z nim na scenie.
PINK
Bill: Ona jest naprawdę świetna! Słucham sobie często jej albumu „I’m not dead”. Teledysk do numery „Stupid girls” jest naprawdę zabawny. Lubię jej poczucie humoru.
PUR
Tom: Jak mieliśmy tak około pięciu lat, jeździliśmy z naszą ciocią nad morze i ona zawsze słuchała PUR. To było straszne! Już wtedy tego nie lubiłem i jak sobie przypomnę taką indiańską piosenkę…Na szczęście w domu leciał prawie zawsze rock.
RED HOT CHILI PEPPERS
Georg: Moim ulubionym muzykiem jest Flea z Red Hot Chili Peppers.
RIHANNA
Tom: Uważam, że jest całkiem miła.
ROBBIE WILLIAMS
Bill: Nie jestem jego fanem, ale posłuchałem sobie jego płyty „Intensive Care” i jest super! No i w ogóle udaje mu się robić niezłe hity!
ROLLING STONES
Georg: Już w wieku trzynastu lat stałem w Lipsku na koncercie Rolling Stones. Przylecieli na scenę helikopterem, co zrobiło na mnie wielkie wrażenie.
Bill: Ja bym chętnie przeczytał w gazetach nagłówek: „Rolling Stones występują przed Tokio Hotel na ich następnej trasie”!
SAMY DELUXE
Tom: Moim niewątpliwie ulubionym artystą jest Samy Deluxe. Teksty są naprawdę super, szczególnie „Die Reise ist das Ziel”. To pasuje dokładnie do naszego życia, bo też jesteśmy tak samo dużo w drodze jak on. Często u mnie leci ta piosenka, kiedy siedzę w samochodzie lub w samolocie. Zresztą ja głośno rapuję przy wszystkich piosenkach i wkurzam tym innych.
SPORTFREUNDE STILLER
Georg: Przy miłosnych bolączkach słucham zawsze „Andere Mütter”. Tutaj chodzi o to, że także inne mamy mają piękne córki.
THE PUSSYCAT DOLLS
Georg: Te laski mają genialne kawałki na imprezy, ale też i spokojne balladki, przy których można się poprzytulać z dziewczyną.
US5
Bill: Między nami a Us5 nie dochodzi do sporów. Nie mam nic do nich, ale nie uważam ich za muzyków – to tylko piosenkarze…
Gustav: Chłopaków z Us5 prawie nie znamy! Na imprezach, gdzie występujemy obok nich, przebiegamy sobie jedynie przez drogę na korytarzu. Osobistych kontaktów z nimi dotychczas nie mieliśmy.
Georg: Między nami nie ma zawiści. Wielu myśli, że bijemy się przy okazji występów, a tak nie jest. Poza tym jesteśmy za bardzo zajęci, aby poznać inny zespół, a po występie, kiedy jest czas, najczęściej Us5 muszą ruszać dalej.
WHITNEY HOUSTON
Georg: Najbardziej denerwującą piosenką na świecie jest jej „I will always love you”.
Tom: Lubię wszystko, ale „I will always love you” nie cierpię! Ta monotonia działa mi na nerwy.
XAVIER NAIDOO
Bill: On i die Sohne Mannheims świetnie grają. Moja była dziewczyna ich zawsze słuchała…
YELLOWCARD
Georg: „Lights and sounds” – piosenkę i tak samo nazwany album słucham sobie bardzo często. Ta amerykańska kapela istnieje dość długo, ale dopiero teraz ją odkryłem. Grają zarąbistego punka – czasem szybkie, czasem wolniejsze numery!