Cytaty Georga
Georg: Bill ma najłatwiejszą robotę w przenoszeni sprzętu!
Bill: To nie jest prawda! Za to wy na scenie nie macie nic do roboty!
Georg: Nie, jasne, to prawda…
W małżeństwie głupie jest to, że trzeba się ograniczyć do jednej kobiety…
Gustav odrobinę chrapie, ale wtedy klaszczę i znów jest spokój.
Jeśli chodzi o całowanie, to jestem w czołówce. Już w przedszkolu cmoknąłem koleżankę!
Moderator: Wchodzicie czasem na chat?
Georg: Gustav wchodzi zawsze pod nickiem Gaylover.
Chciałbym mieć chłopca i dziewczynkę, ale dopiero w wieku 40 lat…z moją 23-letnią kobietą.
Moderator: Gdzie w tourbusie śpią groupies?
Georg: Mamy tutaj jeszcze taki pokój na walizki, później pokażemy.
Tom: Georg zobaczył kiedyś na ulicy śmieciarza i to go bardzo zainspirowało. Od razu ubrał się jak on.
Georg: Tak, nawet chciałem tak samo pachnieć.
Bill na początku potrzebował ciszy i nie mógł się śmiać. A ja nie umiem spędzić jednego dnia z Billem, kiedy on się ze mnie nie śmieje.
Teraz wyglądam na takiego zmarnowanego tylko, dlatego, że Bill z tyłu prowadzi dyskusje o giełdzie. Robi wyliczenia.
Tom: Bill też chciał się raz uczyć grać na gitarze, ale on zawsze odpuszcza, kiedy nie umie z dnia na dzień.
Georg: Właśnie, dlatego przestał też z sexem.
Kto tu mówi, że kręcę oczami? A nawet jeśli, nie powinno cię obchodzić, co robię na scenie!
Moderatorka: Byłoby to możliwe zakochać się w fanie lub w fance?
Tom: Na pewno…Jak ja to zawsze mówię – gdzie miłość spadnie, nie?
Georg: Tak, ale u mnie raczej tylko w FANCE.
Kierownica wypadła. A nawet wypaaaaaaaadła.
W tym zespole wszyscy są inni, więc ja też musiałem się po prostu przyłączyć.
Kiedyś chciałem być dentystą, ale zajmować się tylko ludźmi z ładnymi zębami.
Bill od czasu do czasu zakłada tą bieliznę, co jest wrzucana na scenę.