menu

  • Bill
  • Bill FAQ
  • Cytaty Billa
  • Styl Billa

Na początek

Jesteś na stronie Oficjalnego Polskiego Fanclubu Tokio Hotel. Mamy nadzieję, że chętnie będziesz odkrywał tu kolejne działy i miło spędzisz czas. Jeśli jednak nie jesteś fanem i wszedłeś tylko z ciekawości, to koniecznie odwiedź najpierw tę zakładkę. W razie problemów służymy pomocą w komentarzach oraz pod adresem e-mail: fan@tokiohotel-fanclub.pl

PLMSN for…

    Klikając w banner powyżej dowiesz się o najnowszym projekcie, a klikając w linki poniżej poznasz stałe metody promowania Tokio Hotel!

  • Zakup płyt CD i DVD
  • Rejestracja w Fanclubie
  • Streetteaming

FC Stuff




Twitter

Meta

  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
  • Kanał RSS z wpisami
  • Kanał RSS z komentarzami
  • WordPress.org

Tokio Hotel Buzz

  • If I Die Tomorrow już dostępne do pobrania!
  • News mix!
  • Powrót do przeszłości
  • Wyniki konkursu rocznicowego!
  • Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Kategorie

  • BILD
  • BRAVO
  • DVD
  • INNE
  • News
  • Piosenki DE/PL
  • Piosenki EN
  • Piosenki EN/PL
  • Piosenki [wersja niemiecka]
  • POPCORN
  • Prasa 2005
  • Prasa 2006
  • Prasa 2007
  • Prasa 2008
  • Prasa 2009
  • Prasa 2010
  • Prasa 2011
  • Programy TV
  • Top Of The Pops
  • Wywiady
  • Yam!

Szukaj

Nasze Strony


online

Reklama

Bill FAQ

Bill i pisanie tekstów?

+ Przy pracach nad albumami Bill troszczy się zawsze o teksty. Pisze je sam, a następnie konsultuje z producentami i chłopakami z zespołu.
+ Pierwszy tekst napisał w wieku dziewięciu lat i poświęcił go swoim myszkom, które właśnie zdechły.
+ Poważniejszym tekstem było jednak „Leb die Sekunde”, powstałe, kiedy Bill miał dziesięć lat i niemożliwie nudził się w weekend w domu.
+ Frontman Tokio Hotel stale czuje potrzebę pisania o tym, co przeżywa w danej chwili i ubierania w słowa swoich uczuć i myśli, dlatego prawie zawsze nosi przy sobie zeszyt. Zapisuje tam tytuły, pojedyncze wersy, zwroty, wszystko, z czego następnie układa piosenki.
+ Jest bardzo wnikliwym obserwatorem, więc natchnieniem dla niego są różne, niby zwyczajne i codzienne zjawiska: wszystkie podróże zespołu, emocje, jakie przeżywają na koncertach, ludzie, których spotykają i z którymi współpracują… Także jego dzieciństwo, nuda, zwątpienie czy rozczarowanie, które dobrze zna.

Bill i gra na jakimś instrumencie?

+ Bill tak naprawdę nigdy nie mógł się przemóc, by nauczyć się perfekcyjnie grać na jakimś instrumencie. Wolał skupić się na śpiewie po to, by wykonywać swoje utwory samodzielnie.
+ Jedynym instrumentem, którym się bliżej zainteresował, był keyboard. Starał się uczyć na nim grać, kiedy jeszcze nie poznał Gustava i Georga, a jedynie występował na scenie w duecie z Tomem i chciał wesprzeć gitarę.
+ Także podczas pracy nad debiutanckim studyjnym albumem, zapisał się na kurs gry na fortepianie, jednak duży sukces Tokio Hotel uniemożliwił mu wzięcie w nim udziału.

Bill i taniec?

+ W roku 2002 Bill chodził na kurs tańca towarzyskiego, myśląc, że będzie to decydujące dla jego kariery. Nie było to jednak zbyt intensywne.
+ W tańcu disco też siebie nie widzi. Ostatnio na był na parkiecie mając jedenaście lat, kiedy to jego dziewczyna koniecznie chciała tańczyć, a on nie mógł jej odmówić.
+ Od tego czasu uważa, że taniec to coś dla dziewczyn.
+ Jak sam teraz mówi: „Nigdy nie tańczę, tylko siedzę w kącie i tam ruszam się do rytmu. Chyba, że jestem naprawdę pijany, to wtedy to robię…”
+ …A tak naprawdę tańczącego Billa można zobaczyć na każdym występie i już nieważne czy mikrofon jest na statywie czy nie ;)

Bill i kariera?

+ Będąc jeszcze dzieckiem często siadał w swoim pokoju i rozmyślał, co w danej chwili robi jego idolka Nena, gdzie jest i o czym myśli. Teraz ciężko mu uwierzyć, że to on stał się osobą, o której życiu rozmyśla tyle osób w swoich pokojach…
+ W roku 2003 Bill wziął udział w telewizyjnym show „Star Search”, by „wyrobić kontakty”. Doszedł do jednej ósmej finału, gdzie śpiewał „It’s raining men” i został wyeliminowany przez jedenastoletniego rapera. Tam jednak zobaczył go producent Peter Hoffman, który następnie przyjechał do Gro:niger Bad i zaproponował chłopcom kontrakt z firmą fonograficzną.
+ O pierwszym sukcesie „Durch den Monsun” Bill mówi: „Kiedy przepowiadano temu utworowi jedno z trzech miejsc listy przebojów, prawie płakaliśmy ze szczęścia”, natomiast o pierwszej nagrodzie: „Nie zapomnę nigdy tego momentu, kiedy prezenter powiedział >Nagrodę Comet otrzymuje Tokio Hotel!<. Tak długo walczyliśmy o sukces - teraz wszystkim możemy pokazać, co właściwie potrafimy!"
+ Obecnie terminarz Billa jako frontmana jest bardzo przeładowany, ale on dobrze odnajduje się w tej sytuacji, lubi jak się dużo wokół niego dzieje. W myśl tego zgodził się podłożyć głos głównemu bohaterowi w bajce "Artur i Minimki", a także zastąpić profesjonalnego modela w sesji dla "Fashion Max Magazine".
+ Jest obowiązkowy, punktualny, ma zawsze ustawione trzy budziki, nigdy nie zapomina o terminach.
+ Bill nie mógłby jednak być artystą solowym, ponieważ, jak uważa, nie poradziłby sobie z tą całą presją sam. W zespole jest oparcie.
+ Na pytanie czy złoszczą go paparazzi odpowiada: "Gdy byłem mały zawsze wyobrażałem sobie, jak kamery śledzą każdy mój ruch. Zawsze chciałem być w centrum zainteresowania i dzisiaj spełniło się moje dziecięce marzenie. Nie mogę się za to wściekać!"
+ Nie lubi jednak bardzo samotnych wieczorów w trasie.
+ W temacie krytyki, uważa, że jak ma się sukces, trzeba się z nią liczyć. Krytyka od fanów, przyjaciół, znajomych, a także nie zazdrosnych ludzi jest dla niego bardzo motywująca i pomocna.
+ Uważa, że sukces go nie zmienił i nadal jest sobą: "Nasza rodzina już by nam to wytknęła!".

Bill i jego ideał dziewczyny?

+ Bill nie ma jakiegoś konkretnego ideału pod względem wyglądu czy stylu ubierania. Ważne tylko, żeby dziewczyna była od niego niższa i jakoś go poruszyła.
+ Zwraca jednak szczególną uwagę w pierwszym momencie na dłonie i oczy.
+ Niewątpliwie sexowne są dla niego bliźniaczki Mary Kate i Ashley Olsen, ale gdyby miał wybrać jedną, to nie wiedziałby, którą. Także Angelina Jolie bardzo mu się podoba.
+ Gdyby jednak sam mógł stworzyć idealnie wyglądającą dziewczynę miałaby ona włosy jak Claudia Schiffer, twarz jak Keira Knightley, biust jak Heidi Klum i nogi jak Gisele Bundchen.
+ Co za to mu się w ogóle nie podoba? „Bawełniane majtki, owłosione nogi i obgryzione paznokcie.”
+ W kwestii charakteru wymarzona dziewczyna musi być spontaniczna, impulsywna, odważna i o dużej dozie humoru. Bill ceni także wierność (sam nie zdradził i nie był zdradzony) oraz zazdrość jako czasem pozytywny czynnik, świadczący o wielkiej miłości. Do szału doprowadziłoby go stwierdzenie dziewczyny: „Bill, nie obchodzą mnie te wszystkie krzyczące fanki. Całkowicie ci ufam”.

Bill i miłość?

+ Bill miał pierwszą dziewczynę w wieku dziesięciu lat, ale prawdziwie zakochał się mając lat 14. Związek ten trwał półtora roku, a okoliczności rozstania stały się inspiracją do napisania „Geh”.
+ Pierwszy pocałunek Bill otrzymał jednak wcześniej, bo mając dziewięć lat…i to od tej samej dziewczyny, co wcześniej całowała Toma! W końcu jak mówi Bill „Tomowi i mnie podobają się zawsze te same dziewczyny”. W przypadku tych pocałunków też byli zgodni: „Było to okropne dla nas obu i nie widzieliśmy tej dziewczyny nigdy więcej”.
+ Obecnie Bill jest solo od początku kariery Tokio Hotel. Nie zawarł przez ten czas żadnej nowej przyjaźni ani nie zakochał się, ponieważ jako osoba medialna boi się zaufać ludziom, jest ostrożny, sceptyczny i często podejrzliwy w tej kwestii. Najważniejsze miejsce w jego sercu zajmuje, więc Tom, mama Simone, przed którą nie ma żadnych tajemnic, najlepszy przyjaciel Andreas oraz muzyka i zespół.
+ Bill to typ romantyka – wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, wytrwale czeka na swoją drugą połówkę, słowa „kocham cię” mają dla niego szczególne znaczenie, a One-Night-Standy w ogóle mu się nie podobają. Jak sam mówi: „Napawa mnie to obrzydzeniem, że mam mieć każdej nocy kogoś, kogo nawet nie znam. Nie dotarłem do tego punktu i nie odważyłbym się zabrać dziewczyny do mojego pokoju na jedną noc. Jedyna prywatna rzecz, jaka masz podczas trasy to twój hotelowy pokój. I pozwolić komuś tam spać jedną noc – nie, nie zgodziłbym się.” Z groupies jedynie sympatycznie sobie rozmawia.
+ Według Billa miłość to coś najlepszego, co może się przydarzyć człowiekowi, mimo, że czasem dekoncentruje i wprowadza mały zamęt. Gdy jednak tej miłości nie ma trzeba sobie radzić dłużej śpiąc, dzwoniąc do przyjaciół lub pisząc teksty.
+ Na pytanie o pierwszy raz odpowiada zawsze: „Pozostawię to otwartym, czy mam już go za sobą”.
+ Otwartym nie pozostawi jednak kwestii przyznania się do dziewczyny, gdy taką znajdzie. Nie mógłby tego ukrywać, bo byłoby to nie fair względem fanów i jej, a poza tym i tak by się wydało, bo Bill spędzałby z nią dużo czasu.

Bill i strach?

+ Bill najbardziej boi się dzikiej natury i różnych stworzeń, które tam żyją. Dlatego nie bywa tam często i nikt go nie zmusi do mieszkania w namiocie. „Chrząszcze, pająki…brrr!”
+ Poza tym boi się tego, na co jest uczulony, a więc jabłek, ukąszeń os i komarów.
+ W ankiecie „Bravo” zaznaczył jednak, że rekinów, a w „Yam!” zdradził jeszcze, że boi się umrzeć, nie spotkawszy wielkiej miłości swojego życia. Jak mówi: „Wyobraź sobie, że przechodzisz koło swojej wielkiej miłości, nie wiedząc o tym, bo przypadkowo właśnie spojrzałeś w innym kierunku lub akurat bez sensu klikałeś coś na komórce. Horror, absolutny horror!”
+ Boi się także rozstania z Tomem, o czym śpiewa w „In die Nacht”.
+ Jako dziecko najbardziej przerażały go czarownice i w nocy nachodziły go myśli, że jakaś czai się w jego koszu z zabawkami.

Bill i szkoła?

+ Kiedy Bill chodził do szkoły, jego oceny były dosyć dobre, a średnia na koniec roku wynosiła nawet 1,8 (4,2 w Polsce).
+ Do jego ulubionych przedmiotów należała sztuka, biologia i niemiecki, a do znienawidzonych matematyka, fizyka, francuski i o dziwo też muzyka, na której trzeba było śpiewać „głupie ludowe pieśni”.
+ Ogólnie Bill nie lubił szkoły. Jak sam mówi: „Pierwszego dnia jeszcze się cieszyłem – z powodu torebki ze słodyczami. Ale już na drugi dzień nie chciałem iść tam nigdy więcej (…) ale bez tego w życiu ani rusz”.
+ Czas spędzany na lekcjach Bill starał sobie umilić częstymi rozmowami z Tomem, wygłupianiem się i sprzeciwianiem się nauczycielom. Często więc wylatywał z sali i musiał stać na korytarzu.
+ Przepaść w kontaktach z nauczycielami, ale także pracownikami szkoły i innymi uczniami nasilała się też z powodu nietuzinkowego wyglądu. Bill był często zaczepiany, wykpiwany jako zwariowany outsider, ciota i blagier, ale niewiele sobie z tego robił. Ba, nawet jak mówi: „Chodziłem tak wystylizowany do szkoły, bo wiedziałem, że każdy się będzie za mną oglądał, a nauczyciele będą gadali. Podobało mi się to. W ten sposób chciałem przyciągnąć na siebie uwagę. Ludzie powinni o mnie plotkować.”
+ Kiedy jednak rodzice innych uczniów skarżyli się na wywiadówce jego mamie i chcieli przenosić swoje dzieci do innych klas, Bill i Tom musieli zostać rozdzieleni.
+ Jesienią 2005 roku, kiedy zawiść uczniów się nasiliła z powodu wielkiego sukcesu Tokio Hotel, Bill z bratem postanowili zacząć indywidualny tk nauczania. We wrześniu 2006 roku przenieśli się jednak do szkoły internetowej, gdzie w 2008 zdali matury, a w 2009 zostali odznaczeni nagrodą „Jugendpreis Fernlernen”.

Bill i co jeszcze warto o nim wiedzieć?

+ Gdyby Bill mógłby być jeden dzień niewidzialny, wszystkim ludziom na mieście podkładałby nogę, a gdyby mógł być dziewczyną: „Na pewno nie umówiłbym się z moim bratem.”
+ Stale mówi „usw”, „irgendwie”, „cool”, „auf jeden Fall” i „Uhm…ja”.
+ Czasami jest zgryźliwy, zarozumiały i egoistyczny. Zawsze nad wszystkim się wnikliwie zastanawia, jest ambitny, niezawodny i ma silną wolę. Bardzo nie lubi, gdy narzuca mu się swoje zdanie, dlatego nie ma zamiaru mieć stylisty ani słuchać żadnych „NIE” od menadżerów czy ludzi z firmy fonograficznej. Za wielką swoją wadę uważa długie spanie i niecierpliwość.
+ W jego opinii największe jego obciachy to zwymiotowanie na talerz po zjedzeniu brokułów, kupowanie Tamagochi i noszenie ogrodniczek.
+ Na jego pogrzebie musi lecieć piosenka „Magic Dance”David’a Bowie’ego z jego ulubionego filmu z dzieciństwa pt. „Labirynt”. Ponadto wszystko w czerni, a on leżący w trumnie powinien mieć skórzaną kurtkę na sobie oraz wystylizowane włosy lub w przypadku ich braku – perukę.
+ śpi w bokserkach, po przebudzeniu bierze prysznic, a gdy nikt nie widzi ziewa.
+ Nie rusza się bez komórki, ale na bezludną wyspę zabrałby jednak tylko Toma, spodenki do kąpieli i okulary przeciwsłoneczne.

Don’t copy without source! Copyright © Ines http://tokiohotel-fanclub.pl

Post to Twitter Tweet This

Reklama: Skracacz linków || Filmy
design:imarunation