Cti TV University Tokio Hotel Interview [Taiwan] 03.06.2010
Prezenterka: Młody, niemiecki zespół Tokio Hotel znajduje się teraz w tym budynku. Przygotowaliśmy dla nich wiele wystąpień, dlatego ruszajmy!
Reporter: Właśnie dzisiaj „University Students Connect with the World” przyjechało do hotelu w Taipei, chcąc przeprowadzić wywiad z popularnym zespołem Tokio Hotel. Studenci uniwersytetu przygotowali wiele zwariowanych występów i prezentów dla zespołu. Dadzą czadu z Tokio Hotel.
Prezenterka: Cześć wszystkim! Dziś mamy ogromne szczęście reprezentować ‘University’ by powitać Tokio Hotel!
Reporter: Tokio Hotel stoi właśnie przed nami, pozwólmy więc Mati by lepiej ich poznała.
Prezenterka: Jak udało Wam się wejść do tego przemysłu?
Tom: Przemysłu?
Bill: Przemysłu muzycznego?
Tom: Dużo szczęścia…
Bill: Tak, dużo szczęścia. Dorastaliśmy w małym mieście i byliśmy tylko szkolnym zespołem. Tworzenie muzyki było naszą pasją. Po szkole szliśmy prosto do miejsca gdzie odbywały się próby, tam graliśmy piosenki i pisaliśmy muzykę. W czasie weekendów byliśmy często w drodze, podczas których graliśmy dużo małych koncertów. Graliśmy na żywo, no i pewnego razu mieliśmy dużo szczęścia…do naszego rodzinnego miasta przyjechał producent, który nas zobaczył. Tak po prostu przyszedł, pił piwo, oglądał inne zespoły i wtedy my pojawiliśmy się na scenie i zagraliśmy. Mieliśmy już wtedy grupkę lokalnych fanów i wtedy powiedział: ‘Wow, podobało mi się. Przyjedźcie do studia i spróbujemy coś nagrać. Potem pracowaliśmy razem przez dwa lata. I tak od słowa do słowa, podpisaliśmy kontrakt płytowy, potem kiedy mieliśmy po piętnaście lata, nasza pierwsza płyta została wydana.
Prezenterka: Ile krajów już odwiedziliście? Macie jakieś niezapomniane doświadczenia z tym związane?
Bill: Byliśmy w naprawdę wielu krajach…
Tom: …byliśmy w całej Europie…
Bill: W całej Europie…
Tom: …byliśmy Ameryce Południowej i teraz Azja, w Singapurze, Malezji i teraz w Tajwanie, w wielu krajach…
Prezenterka: Jakie dostrzegacie różnice między fanami z różnych części świata?
Bill: Trudno powiedzieć, zawsze fajnie widzieć fanów po raz pierwszy. Gdy przyjechaliśmy tutaj, zobaczyliśmy wielu fanów na lotnisku. Podoba nam się moment, kiedy możemy zobaczyć reakcje naszych fanów, którzy widzą nas osobiście po raz pierwszy, to bardzo ekscytujące. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jaka jest między nimi główna różnica, ale pewnie zależy to od osoby. Generalnie, możemy powiedzieć, że nasi fani z Azji bardzo nas wspierają i okazują nam dużo ciepła, co jest bardzo fajne.
Prezenterka: Dziękujemy bardzo. Powiedzcie, jak się ze sobą dogadujecie?
Tom: Dogadujemy się naprawdę dobrze. Jesteśmy zespołem od 10 lat, czasami się ze sobą kłócimy, co według mnie jest dobre, bo każdy zespół musi się ze sobą dobrze pokłócić. Jeździmy w oddzielnych tourbusach, co jest ważne podczas trasy. Właśnie wróciliśmy z naszej trzymiesięcznej europejskiej trasy koncertowej, podczas której mieliśmy oddzielne tourbusy. Bill i jak dzielimy jeden, Georg z Gustavem drugi. To ważne i wszystko jest w porządku. Jesteśmy zespołem od 10 lat i nic się pewnie nie zmieni.
Prezenterka: A kto z was jest liderem?
Tom: To ja! To ja!
Bill: Nie!
Tom: Szacunek tej trójki, jest ważny. Chcą tego, żebym był szefem, podejmował decyzje…
Bill: Tak naprawdę to dużo dyskutujemy i razem podejmujemy decyzje…
Prezenterka: A co się dzieje kiedy macie odmienne zdanie?
Georg: Jesteśmy bardzo demokratyczny i każdy ma jeden głos by zagłosować.
Tom: Po prostu mówię jak jest, każdy uważa mnie za szefa, to ja podejmuję decyzje i każdy z nas się z tym zgadza. Przynajmniej tak było przez ostatnie 10 lat.
Prezenterka: Który z Was jest najbardziej popularny?
Tom: Popularny?
Prezenterka: Tak, najbardziej popularny?
Tom: To pewnie Bill.
Prezenterka: Naprawdę?
Bill: Tak bywa, że jeśli ktoś jest liderem, tak się dzieje, to naturalne…
Prezenterka: Jest fajny.
Bill: …pojawia się w magazynach…
Tom: Nie, nie jest najfajniejszy. Najfajniejszym w zespole jestem ja, a Bill jest bardziej popularnym…
Prezenterka: Może to przez strój albo makijaż?
Bill: Sama widzisz, że to ja jestem fajniejszy.
Prezenterka: Tylko na zewnątrz.
Prezenterka: Nadszedł czas na przedstawienie studentów z uniwersytetu.
Reporter: Dziś gościmy trzy grupy studentów, którzy pokażą swoje umiejętności, a Tokio Hotel będą sędziować. Najlepszy wykonawca otrzyma podpisany przez Tokio Hotel t-shirt.
Reporter: Wiemy, że Summer niedawno pokochała Tokio Hotel i jest zbyt zdenerwowana, żeby wystąpić przed swoimi idolami. Co myślą o występie Summer?
Bill: Występ był niesamowity, super…nie widziałem jeszcze czegoś takiego. Taniec był dobry. Wydaje mi się, że zawarłaś to co chciałaś…
Tom: Mi podoba się twój strój…
Reporter: Mimo zdenerwowania Summer, Tokio Hotel wciąż doceniają jej odwagę. Następną osobą, która wystąpi jest zabawna dziewczyna o imieniu Xiaobu. Co zaprezentuje?
Xiaobu: Mam na imię Xiabou…potrafię grać na tradycyjnym chińskim instrumencie, na którym zagram mix waszych piosenek.
Reporter: Co?! Czy ona ma zamiar użyć swojego nosa by wydobyć z niego dźwięki żeby zagrać na nim rockowe piosenki? Zobaczmy jej występ!
Tokio Hotel: Niesamowite!
Bill: Było naprawdę super! Bardzo fajny strój!
Reporter: Ten rozrywkowy występ sprawił, że chiński instrument sprawił, że osoby z zagranicy są pod wrażeniem. Ostatnią grupę tworzą Coke i Cheese. Nazywają się ‘Cheese Coke’. Naprawdę mają talent więc zobaczmy ich występ!
[po występie]
Reporter: ‘Cheese Coke’ mają niesamowity głos i nieźle wyglądają. Zdaje się, że Tokio Hotel spodobał się ich występ. Kto więc zostanie zwycięzcą? Wkrótce poznamy werdykt!
Prezenterka: Kto podobał Wam się najbardziej?
Bill: Dla nas najlepsi są oni [pokazują na 'Cheese Coke']
Tom: Lubimy ser…
Bill: Było naprawdę super. Dla Was koszulka, proszę.
Tom: On ma naprawdę dobry głos…był to naprawdę świetny występ…
Bill: Ale musimy dodać, że pozostali również byli świetni, więc nie smućcie się…
Reporter: ‘Cheece Coke’ muszą być bardzo szczęśliwi, że ich marzenie się spełniło. ‘Connect with the World’ przygotowali również coś dla Tokio Hotel.
Prezenterka: Proszę to dla Was!
Tom: I teraz mam to komuś dać tak?
Prezenterka: Tak…tylko żeby nie zapytał czego chcesz? [śmiech]
Tom: Mam to dać osobie którą lubię i powiedzieć ‘poni’…
Prezenterka: Dokładnie tak…
Reporter: Po wręczeniu prezentów, nasza misja została zakończona! A teraz na koniec powiedzmy to głośno z Tokio Hotel! ‘Universe connect to the world’!
Tłumaczenie: Elli