Thomas Gottschalk: Cześć…Serwus…Witaj Bill…Serwus…Hej…Przywitajmy się ze wszystkimi…proszę się nie bać pani Spiegel…powiedz, czy ty czasem nie urosłeś, a może to przez tą fryzurę?
Bill: Wydaje mi się, że nieco urosłem od tamtego czasu
Thomas Gottschalk: Dokładnie…Kiedy widziałem cię po raz pierwszy byłeś jeszcze dzieckiem, kiedy miałeś coś podobnego na głowie…nie boisz się?
Chłopiec: Nie…
Thomas Gottschalk: Dinozaura się bałeś…więc Bill i Tom…Panowie…tak na marginesie mówiąc to wyrośli z nich prawdziwi gentelmeni…Wasz nowy album nosi tytuł ‘Humanoid’, na okładce znajduje się jakiś antropomorficzna istota, odzwierciedla trudy waszego życia tutaj w Niemczech, nie jesteście w stanie normalnie żyć. Zawsze jesteście otoczeni krzyczącymi dziewczynami, z wyjątkiem takich momentów jak ten, kiedy dwóch starszych panów takich jak siedzi obok was…dalej sprawia wam to przyjemność?

Tom: Nie mamy żadnych trudności, właściwie przyjmujesz to z przyjemnością…uwielbiamy to co robimy…
Thomas Gottschalk: Zawsze, kiedy macie być u mnie w programie coś na tym korzystam…dziewczyny proszą mnie nawet wtedy o autograf, bo wiedzą, że zobaczę prawdziwego Billa…Wszystkie chciałyby siedzieć tutaj z nami na tej kanapie…Chwileczkę…ta dziewczyna…włosy…możemy to zobaczyć raz jeszcze
Bill: Tak, też to widziałem…tak ta…
Thomas Gottschalk: Tak…to ta prawdziwa…ale była jeszcze jedna dziewczyna, której włosy były ułożone nieco inaczej…czy mógłbyś proszę…tak…na przykład ta

Bill: Całkiem nieźle…
Thomas Gottschalk: Wcześniej wyglądało to jak B52…widzi tylko na jedno oko…teraz…
M.H: Ale jest tutaj tylko z powodu sekretarki
Thomas Gottschalk: Ach tak…wszystko przez pana Gutenberga…Chelly…dobrze…czy ma to coś wspólnego ze stringami…Chelly chce pokazać swój tatuaż na pupie.
Tom: Pupie
Thomas Gottschalk: Chcesz pokazać swój tatuaż z napisem ‘Billy’ na pośladku? Ok, pod warunkiem, że nie pokażesz całej pupy, możesz pokazać tatuaż
Tom: Jak dla mnie możesz zawsze pokazywać swoją pupę

Bill: Ja też nie mam nic przeciwko temu
Thomas Gottschalk: Czy ten tatuaż jest czysty? Ok, więc nam go pokaż…ale pożałujesz jeśli zobaczymy twoją pupę…
Bill: Ten tatuaż jest prawdziwy? Wow…
Tom: Szkoda…wolałbym gdyby miała tatuaż na piersi…
Thomas Gottschalk: Czy jest jakaś dziewczyna w studio, która ma na pośladku wytatuowany napis ‘Tommy’
MH: Ja mógłbym poprosić dla odmiany o intymny pearcing
Thomas Gottschalk: Dobrze, teraz zadamy wam parę pytań…Mara wszystko w porządku? Dobrze. Nie tak dawno przyznaliście się do czegoś…czytałem w Bildzie, że braliście narkotyki, ale to koniec…Ale to, co przeczytałem w Bravo nieco mnie zmartwiło, chcecie wyemigrować?

Bill: Nie, skąd to nie prawda. Nasze miejsce jest w Niemczech i wydaje mi się, że nie ma rzeczy, która by nas stąd wywiała…są tu nasi przyjaciele i nasza rodzina, no i przede wszystkim fani, którzy są z nami od pierwszego dnia…nigdy w życiu nie wyjechalibyśmy z Niemiec…mowy nie ma
Thomas Gottschalk: W takim razie fani są szczęśliwi…wciąż macie tutaj stałą pracę…dalej podkładasz głos Arturowi z filmu ‘Arthur i Minimki’?
Bill: Tak, podłożyłem głos również w drugiej części…wkrótce film ukaże się w kinach. Było całkiem fajnie…
Thomas Gottschalk: Synchronizować głos…Panowie, szybkie pytanie. Czy jest to nasz minister spraw zagranicznych czy sportu?
Bill: Sportu…
Tom: Sportu…
Thomas Gottschalk: No proszę panowie odrobili pracę domową….Zostańcie tutaj…Następny zakład…Wiecie jak to jest, kiedy dziewczyny zaczynają się pocić z przypływu emocji podczas koncertu

Thomas Gottschalk: Ale nigdy nie była to część zakładu…Nie jesteś o niego zazdrosny? Jak na niego patrzę jest taki przystojny

Tom: Automatycznie można wywnioskować, że ja już nie jestem taki przystojny
Thomas Gottschalk: Ale jest…pani Sipegel…ta młoda dama ma 97 lat…kiedyś powiedziałeś, że wolisz przebywać w towarzystwie starszych osób…jest taki słodki…gdyby nie miał tej durnej fryzury na głowie wyglądałby tak jak ja…
Pani Spiegel: Byłabym dumna, mając takiego wnuka
Thomas Gottschalk: Właściwie mógłby być moim wnukiem…Jest pani jedną z nielicznych kobiet, do których mógłbym mówić ‘mamo’
Pani Spiegel: Mam już czworo prawnuków
Thomas Gottschalk: Szacunek…Dobrze, czas na nasz słodki zakład…nie można tego nazwać inaczej…tak, tak nie będzie wam łatwo…ale nie często w tak licznym towarzystwie bo albo gracie albo od razu wychodzicie…

Bill: Właściwie to zawsze gramy
Thomas Gottschalk: Wspaniały album…
Bill: Dziękujemy…
Thomas Gottschalk: Przesłuchałem go całego i nawet taki staruszek jak ja mówi, że to świetna muzyka
Bill: Brzmi dobrze…
Thomas Gottschalk: Naprawdę…dobrze czas na wasz zakład…
Thomas Gottschalk: Na zewnątrz jest już ciemno, więc młodzież powinna udać się do domu
Chłopiec: Pewnie chodzi o mnie…
Thomas Gottschalk: Musisz…a tych dwóch panów zabierze cię do domu

Tom: Miło, że wciąż możemy brać w tym udział…
Thomas Gottschalk: Marga w porządku? Britney Spears musiała wyjść po godzinie…wy możecie zostać….
Pani Spiegel: Cieszę się…
Thomas Gottschalk: Pani jest szczęśliwa…Dzięki Jonas…Tom…serwus Bill…Trzymajcie się…
Translation & Copyright © Elli