
Collien: Dobra…Już za moment będą z nami Tokio Hotel…będę miłą dziewczynką i pozwolę wam zadawać pytania…Powitajmy Tokio Hotel…Cześć…moment…mam coś dla was…pudełko z losami…kryje się za nim coś zabawnego…jaka…zobaczmy…Nie rozsiadajcie się za bardzo, bo możliwe, że zaraz będziecie musieli wstać
Tom: Cieszę się, że ktoś nas słuchał…pierwsi powiedzieliśmy…
Collien: Chyba nie chcecie tego zrobić…
Tom: Nie…Pierwsi powiedzieliśmy, że chcielibyśmy mieć ******* w studiu
Collien: To przez was przebudowaliśmy nieco studio
Bill: Naprawdę?
Collien: Pomyśleliśmy sobie, że od dwóch lat was u nas nie było…więc gdzie tkwi problem? Tak…dlatego, że nie mieliśmy *******
Bill: Wszystko przez kanapę, co nie?
Collien: To dlatego nie przychodziliście do nas przez dwa lata, z powodu kanapy?

Bill: Nie, właściwie pracowaliśmy nad płytą przez dłuższy czas
Georg: Możemy się zamienić?
Bill: Dlaczego…patrzyłeś na to? Dobra, zamieńmy się…
Collien: Dobra, dajcie mi to…żadnych zamian…
Bill: Teraz będzie nieco tłoczno…Popatrz…
Collien: W tej loterii nie ma zwycięzcy…Miło? Akcja…
Bill: Brzmi nieźle
Collien: Jakie zadanie macie na kartce
Bill: Nie zrobię tego
Tom: Ja też nie
Collien: Przez większość czasu każde zadanie jest trochę krepujące
Tom: Ktoś mówił nam o tym, ale zapomnieliśmy
Bill: A szkoda

Collien: Zaśpiewajcie i zatańczę piosenkę ‘YMCA’…dołączę do was
Bill: Na pierwszej piłce też było jakieś zadanie…dobra…musisz mi to pokazać, nie znam tego…Wszyscy musicie to zrobić…hej…no już wstawać…
Bill: Jak to idzie?
Collien: Albo dobra wybierzmy inne zadanie
Georg: Za każdym razem jest to samo…śpiewanie…
Tom: Na okrągło śpiewanie, taniec, znowu śpiewanie i zadanie
Collien: Mamy cztery kategorie…śpiewanie, taniec, zadanie albo pytania
Georg: Albo wszystko naraz
Collien: No dobra skoro nie chcecie tańczyć to zadam wam pytania…Pytanie pierwsze: czy kiedykolwiek złamałeś prawo? Każdy z was musi na nie odpowiedzieć
Bill: Tak…
Collien: Wy obaj też
Gustav: Nigdy…

Georg: Mnie raz zatrzymano za szybką jazdę samochodem, więc tak…
Tom: Wydaje mi się, że chyba byliśmy za młodzi, kiedy zaczęliśmy pić alkohol
Collien: A tak słyszałam o tym…niegrzeczni chłopcy…kiedy to było
Tom: Dobrze ci mówić, pamiętam aftershowparty po Echo…jeśli byłbym na twoim miejscu, nie opowiadałbym o tym
Collien: Ja byłam już dorosła…Mieliście po 13 lat, kiedy zaczęliście nadużywać leków, pić alkohol i palić trawkę…nie chce wiedzieć co jeszcze robiliście
Bill: Mówili o tym w wiadomościach?
Collien: Tak, a co znowu byliście zalani?
Bill: Tak…mówiliśmy kompletne bzdury…nie bardzo to pamiętamy…
Collien: To prawda?
Tom: To było najgorsze…tak mi się wydaje…piłem alkohol mając 15 lat i nagminnie łamałem prawo…ciężkie to były czasy

Collien: O tak ciężkie…ale to w ogóle prawda…wszyscy
Bill: Właściwie to nic nadzwyczajnego…jestem trochę zdziwiony tym, że wszyscy o tym mówią…15 lat i już pili alkohol…bądźmy szczerzy…nie znam nikogo, kto by tego nie robił…nie dorastaliśmy w mieście, a w wiosce, gdzie nie ma właściwie nic…i nagle zaczynasz w pewnym momencie po prostu robić takie rzeczy
Collien: Schrzaniliście to
Bill: Tak…nie mówię, że to w porządku…ale tak było
Collien: Dobrze, zapytajmy publiczności…kto z was mając 13 lat palił i pił alkohol?
Bill: NIEEE…mówię tylko o piciu alkoholu….kto z was pił alkohol nie mając nawet 15 lat…Ok…wszystko jasne…popatrz, wszystkie ręce w górze…
Collien: Wyjaśnijmy to…nie jesteście jedyni…Dobra obejrzyjmy teraz wasz nowy klip ‘Automatisch’
Collien: Tokio Hotel i ‘Automatisch’…ten klip wygląda na dość drogi, ile kosztował?
Bill: Tyle, że chyba przez najbliższy rok nic nie zarobimy
Collien: No to musicie zacząć zarabiać
Bill: No tak dokładnie
Collien: Premiera waszej płyty jest międzynarodową…więc zarobicie pewnie dużo pieniędzy

Bill: Mamy taką nadzieję…
Collien: Ile tak na oko kosztuje nakręcenie takiego klipu?
Bill: Teledysk? Parę sportowych samochodów…
Collien: Zgaduję…800 tysięcy euro?
Tom: Blisko
Collien: 700, 600, 500 tysięcy…
Bill: Było to nasz jak do tej pory najdroższy teledysk
Collien: Niemniej jednak nie jesteście na pierwszym miejscu…wszyscy myśleli, że będziecie…że znowu będziecie na pierwszym miejscu list przebojów, a jesteście tylko na 5 miejscu, a Rammstein zajął 1…może lepiej trzeba było nakręcić jakiś pornos?
Tom: Tak, zdecydowanie…
Bill: Podjęliśmy już decyzję, że następnym razem się rozbierzemy, jednak nikt nie chce tego oglądać…
Collien: Albo nakręćcie sceny po koncercie…o tym co potem robicie…

Tom: Dobre…mamy już sporo takiego materiału, ale trzeba wiedzieć, w którym momencie to uciąć
Collien: Może to wyniesie was na szczyt…nie złości was to, że nie jesteście na pierwszym miejscu?
Bill: Nie…to nie tak…w ogóle tego nie oczekiwaliśmy
Collien: Ja tak…
Bill: Tak, wszyscy się spodziewali, ale nie my…Niemcy to jeden z nielicznych krajów, w których wydaje się single…w innych krajach wydaje się tylko albumy…to on skupia większą uwagę…
Tom: Tak, w Niemczech minęła już ta tradycja kupowania singli, zastąpiło ją ściąganie z Internetu…tak samo jest w listach przebojów…i muszę szczerze przyznać, że wcale się tego nie boję
Collien: Więc album znajdzie się na pierwszym miejscu
Georg: Jeśli go kupiłaś
Collien: Liczyłam na to, że dostanę jeden za darmo
Bill: Dostaniesz jeden za darmo, jeśli wcześniej kupisz
Collien: To będę miała dwa

Tom: Teledysk był zbyt drogi, dlatego możemy dać ci tylko jedną za darmo
Collien: O widzę jedną, więc zabieram ją ze sobą
Tom: To atrapa
Collien: Cholera, więc muszę go kupić…wy dwaj nic nie mówicie, to coś niezwykłego
Georg: Ja mówię przez cały czas tylko mnie nie słuchasz
Collien: Nie denerwuje was, że zawsze odgrywacie tylko tę milczącą stronę?
Tom: To było niemiłe, to był cios poniżej pasa
Collien: Właściwe w klipie też mało was widać
Bill: Ale za to są na okładce
Collien: To miłe…
Collien: Ale musi być coś o czym moglibyście z nami porozmawiać…chwila…przecież nie ma was na okładce
Georg: Dzięki, że wcześniej nie popatrzyłaś nawet na okładkę płyty
Collien: Mówiłam wam, że jeszcze go nie kupiłam…Za niedługo się mu przyjrzę…ale faktem jest, że nie ma was na okładce…nie widać was na klipie i w ogóle się nie odzywacie
Georg: Przygotowujemy się do odejścia z zespołu
Bill: Tak, to już koniec
Collien: Dobra, to koniec…rozdzielacie się…wy będziecie ‘Tokio’ a wy ‘Hotel’
Bill: Dokładnie…Do tej pory nie wiedzieliśmy jak to rozdzielić
Collien: Ale to bolesne…przecież obaj jesteście tacy popularni…pokręciła bym się wokół was

Bill: Ale ilu jest grających solo basistów czy perkusistów…trzeba coś zmienić…nie martw się o to…
Collien: Nie mogę się doczekać…Przygotowaliśmy dla was więcej ciekawych pytań
Collien: Publiczność pyta, gwiazdy odpowiadają…Jest z nami Tokio Hotel…sugeruję, żeby Tokio Hotel odpowiadali na pytania…widzę, że Lena chce zadać pytanie…
Lena: Tak…
Collien: O co chciałabyś zapytać?
Lena: Słyszałam, że Tom będzie grać na pianinie podczas koncertów?
Tom: Dokładnie tak…
Lena: Jak długo chodziłeś na lekcje gry na pianinie?
Tom: Szczerze mówiąc to chciałbym na nie chodzić…sam się nauczyłem, dlatego nie jestem w tym tak dobry
Georg: Nie, nie przestawaj
Tom: Wiem, ale to jedyna rzecz, która nie wychodzi mi idealnie
Lena: Więc będziesz grać na pianinie?
Tom: Słucham…
Lena: Czy podczas trasy będziesz grać na pianinie?
Tom: Tak
Bill: Aha, po raz pierwszy coś obiecuje, może uda wam się go do tego namówić
Tom: To zależy od tego ile czasu będą trwały próby…może tak jak zawsze jeden lub dwa dni….musimy poczekać i zobaczymy jak to wyjdzie

Collien: Nie rozgadujcie się za bardzo, mamy do was więcej pytań…przeczytasz?
Dziewczyna: Nie wydaje się wam, że stracicie fanów, jeśli będziecie ciągle przesiadywać w Europie?
Tom: Europie? Niemcy są przecież w Europie?
Bill: Nie, nie wiem…staramy się być wszędzie…robimy co możemy…śpimy nawet po godzinie dziennie, bo chcemy być wszędzie, przynajmniej staramy się…wydaje mi się, że jak na razie wszystko jest fair…mamy taką nadzieję…staramy się robić co w naszej mocy
Collien: Jak na kogoś, kto śpi godzinę dziennie wyglądacie na wypoczętych
Tom: Jesteś bardzo miła…przez przypadek podglądnąłem co masz za bluzką…
Collien: Przeczytasz to?
Dziewczyna: Gdzie się golisz?
Bill: Kto się goli?
Tom: Gdzie? Na tych częściach ciała gdzie Collien…stąd to widzę…
Collien: Dobra, więc chodzi o nogi…Przeczytaj może to. Przypominam, że to nie są moje pytania.
Dziewczyna: Czy kiedy całowałeś się z kimś zdarzyło ci się coś co cię zawstydziło?
Bill: W czasie pocałunku…co takiego mogłoby się zdarzyć podczas pocałunku?
Collien: Na przykład można zaczepić się aparatami na zębach albo coś może wypaść ci z ust
Georg: Mówisz to z własnego doświadczenia, Collien?
Bill: Mi nic się takiego nie przytrafiło
Gustav: Mi też nie

Bill: Tak, tak…
Gustav: Nie całuję się zbyt często
Tom: Georg do tej pory jeszcze nigdy się nie całował…więc właściwie nie powinien zabierać głosu w tej sprawie
Collien: Wciąż czeka…ktoś chętny?
Bill: A może ktoś chce odebrać Georgowi cnotę?
Collien: Nikt…to nie może być prawda…dobra, kolejne pytanie…może przeczytasz to?
Dziewczyna: Tak
Collien: Moje pytanie do was wszystkich, kto ma najdłuższego?
Bill: O to chodzi…która godzina? Cieszę się, że nie musiałem oglądać nic oprócz gołej klaty tych dwojga i szczerze mówiąc nie mam ochoty tego oglądać
Tom: Jeśli chodzi o bliźniaki, to ja jestem lepiej wyposażony
Collien: Ale czy u bliźniaków nie jest wszystko takie samo?
Bill: Chodzi o to, że można porównać. Jestem wyższy od Toma, więc wszystko mam dłuższe…
Tom: A teraz najgorszy moment…może i jest wyższy, ale za to jego penis jest krótszy
Bill: Może to, dlatego że ty urosłeś 10 minut szybciej…może mi zajmuje to 10 minut dłużej
Tom: Może tak być…
Georg: Rośnie każdego dnia?
Tom: Tak, codziennie i mam nadzieję, że w końcu przestanie, bo zaczynam się już go bać
Collien: Matko…przeczytasz to?
Bill: Gorzej być nie mogło
Dziewczyna: Fani uważają, że w zespół jest podzielony na dwie partie, co macie do powiedzenia w tym temacie?

Bill: Dwie partie? Muszę się przyznać, że to oni separują mnie od siebie przez cały czas…więc ja tworzę jedną partię, a oni tę drugą
Collien: Stwórzmy własny zespół, a pozostałych wyrzućmy
Bill: Tak i możemy tak ładnie zatańczyć jak wcześniej
Collien: Dokładnie wyszło nam idealnie…Jedno pytanie do Gustava? Dlaczego przybrałeś tyle na wadze?
Bill: Bardzo dobre pytanie…też chciałabym wiedzieć…byłeś takim słodkim chłopczykiem…co się z tobą stało?
Tom: Taki słodziakiem
Gustav: Tak, byłem szczupły
Bill: Może za dużo pizzy
Collien: Za dużo czasu spędzacie w Stanach, to ich jedzenie jest takie kaloryczne
Gustav: Dokładnie…o to chodzi…zbyt często jesteśmy w USA, za dużo fast foodów
Collien: Więc zostańcie w Niemczech…Mamy tutaj przynajmniej zdrowsze jedzenie
Collien: Następne pytanie…wasz nowy album ma wiele wersji: standardową, super deluxe z dvd i flagą oraz super deluxe limited edition…to prawda?
Tom: Nie, chyba coś poplątałaś…jest coś takiego jak fan-edition, która jest najlepsza z flagą i dopiero potem jest wersja deluxe i standard
Bill: Dokładnie
Collien: Nie ma wersji super deluxe limited?
Bill: To ta z flagą, nie ma super deluxe z flagą i super deluxe bez flagi
Collien: Aha, ok
Tom: Wszystkie są super
Collien: Super w super deluxe jest flaga

Bill: Tak, dokładnie…jest tam flaga, na zdjęciu w książeczce z płyty jest zdjęcie Tom gdzie ją trzyma…osobiście dotknął wszystkich flag i włożył je do każdej z płyt.
Collien: Jesteście słodcy…
Tom: Najlepsze jest pudełko…duże pudełko z zupełnie inną okładką
Collien: Więc wychodzi na to, że każdy powinien kupić wszystkie wersje
Bill: Tak, wszystkie niemieckie i angielskie
Tom: Pudełko zawiera nie tylko flagę, ale też wersję deluxe albumu
Collien: Angielska wersja albumu jest dostępna w Niemczech?
Bill: Tak mi się wydaje…właściwie w każdym kraju są dostępne wszystkie wersje
Collien: To znaczy, że w Ameryce można kupić też niemieckojęzyczną wersję albumu
Bill: Tak
Collien: Jest też może francuska albo hiszpańska wersja?
Bill: Nie, już z tymi dwoma wersjami mam pełne ręce roboty…muszę się nauczyć tylu tekstów
Collien: Nie łatwo być światową gwiazdą
Bill: Nie…właściwie łatwo uczę się tych tekstów…wystarczy, że zaśpiewam je raz i już je znam…ale teraz to dużo więcej roboty, jeszcze jak musisz śpiewać starsze piosenki, będę potrzebował telepromtera

Collien: To by było ekstra, śpiewać z telepromterem…Jakie macie plany?
Bill: Jutro wystąpimy w programie ‘Wetten, dass…?’
Collien: Wciąż się czujecie stres, czy myślicie raczej, a ‘Wetten, dass…?’ i co z tego?
Bill: Zawsze się denerwujemy
Collien: Nie myślicie tak ‘Wetten, dass…?’ pfff co to dla mnie?
Tom: Zeszłej nocy w ogóle nie spałem
Collien: Przez VIVE Live?
Tom: Tylko i wyłącznie przez ciebie
Collien: Jesteś słodki…Ja też nie mogłam zasnąć przez ciebie
Tom: Wydaje mi się że kłamiesz
Collien: Serio…serio…szkoda, że musicie już iść
Bill: O, nie

Tom: Cholera
Collien: Jeśli chcecie możecie zostać…wtedy pozostali goście wyjdą…Dobra teraz czas na reklamy…Moim gościem byli Tokio Hotel!
Translation & Copyright © Elli