menu

  • Band
  • Fanclub
  • Live
  • Media
  • Muzyka

Na początek

Jesteś na stronie Oficjalnego Polskiego Fanclubu Tokio Hotel. Mamy nadzieję, że chętnie będziesz odkrywał tu kolejne działy i miło spędzisz czas. Jeśli jednak nie jesteś fanem i wszedłeś tylko z ciekawości, to koniecznie odwiedź najpierw tę zakładkę. W razie problemów służymy pomocą w komentarzach oraz pod adresem e-mail: fan@tokiohotel-fanclub.pl

PLMSN for…

    Klikając w banner powyżej dowiesz się o najnowszym projekcie, a klikając w linki poniżej poznasz stałe metody promowania Tokio Hotel!

  • Zakup płyt CD i DVD
  • Rejestracja w Fanclubie
  • Streetteaming

FC Stuff




Twitter

Meta

  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
  • Kanał RSS z wpisami
  • Kanał RSS z komentarzami
  • WordPress.org

Tokio Hotel Buzz

  • If I Die Tomorrow już dostępne do pobrania!
  • News mix!
  • Powrót do przeszłości
  • Wyniki konkursu rocznicowego!
  • Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Kategorie

  • BILD
  • BRAVO
  • DVD
  • INNE
  • News
  • Piosenki DE/PL
  • Piosenki EN
  • Piosenki EN/PL
  • Piosenki [wersja niemiecka]
  • POPCORN
  • Prasa 2005
  • Prasa 2006
  • Prasa 2007
  • Prasa 2008
  • Prasa 2009
  • Prasa 2010
  • Prasa 2011
  • Programy TV
  • Top Of The Pops
  • Wywiady
  • Yam!

Szukaj

Nasze Strony


online

Reklama

VIVA Live 23.02.07

22.03.2009 | Posted in : Programy TV by FC Team


Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gülcan: Witam wszystkich! Dzisiaj będziemy gościć Tokio Hotel! Specjalnie z tej okazji jesteśmy pół godziny wcześniej niż zwykle, właśnie w waszych telewizorach. Zarówno ja jak i te osoby zgromadzone w studio czekamy na Billa, Toma, Gustava i Georga. O patrzcie już są z nami! Hej, co u Was słychać? A dziękujemy dość dobrze i już nie możemy się doczekać występu! Zgadza się, cała czwórka wystąpi dzisiaj w programie i zaprezentuje dwie piosenki. Od samego rana słyszy się dzisiaj o Tokio Hotel! Tokio Hotel od zera na same szczyty! Czy oni nie są słodcy? Poznamy ich z prawa i z lewa. Chłopcy zaprezentują się dzisiaj od zupełnie nowej, nieznanej strony. Mamy dla was zdjęcia z bardzo przyjemnego urlopu, których nikt wcześniej jeszcze nie widział. Ponieważ dzisiaj będziemy rozmawiać tylko o Tokio Hotel, wymyśliłam sama, bez niczyjej pomocy specjalne pytanie, na które możecie odpowiedzieć, jeśli chcecie, a pytanie brzmi: „Dlaczego to Ty jesteś największy, fanem Tokio Hotel?”. Co zwariowanego zrobiliście dla Tokio Hotel, macie podobne fryzury, a może na waszym ciele jest już gdzieś tatuaż z logiem TH, na pupie na przykład, albo gdzieś indziej. To wszystko możecie mi powiedzieć dzwoniąc do naszego studia na numer: 01378/ 400 409. A dziewczyny w studio patrzą już z takimi wielkimi oczami, pewnie po wypiciu wielu napojów energetycznych. Powiedzcie cieszycie się już na pojawienie się chłopaków?

Fanka: Jasne!

Gülcan: Tak? A na kogo szczególnie?

Fanka: Na Billa!

Gülcan: Bill? Ok, a ty??

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Fanka2: Na Toma!

Gülcan: A ty: też na Toma….?

Fanka3: Tom!

Gülcan: Tom, Tom, Tom, Tom, Tom, Tom – spytam z drugiej strony…proszę się zgłaszać, kto czeka na Toma! A dziewczyny tutaj, czekają oczywiście na cały zespól Tokio Hotel, a ty, na kogo?

Fanka: Na Billa!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gülcan: Na Billa…A tutaj siedzi pewien chłopak! Jak masz na imię?

Fan: Timo!

Gülcan: A Ty, na kogo czekasz?

Fan: Właściwie na wszystkich!

Gülcan: Nieprawdaż, że słodko to powiedział? Wszyscy cieszą się na Tokio Hotel, ja osobiście również bardzo się cieszę! Nie stoję w tej pozycji bez potrzeby, specjalnie stoję na środku, ponieważ zaraz pstryknę zdjęcie chłopakom z Tokio Hotel – oto oni!

Tokio Hotel są dzisiaj gośćmi w programie Viva Live! Bardzo się cieszymy!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gülcan: Musimy chwilkę poczekać…czekamy, czekamy, czekamy….No chłopaki, teraz poważne pytanie: czy czujecie w uszach takie brzęczenie czy szum, jak na przykład ma się chorując na Tinnitus?

Bill: Nie

Gülcan: Serio nie? No to super!

Bill: Myślę, że…

Tom: Z niczym nie mamy problemów, tylko ta kanapa jest strasznie nie wygodna. Zawsze chcieliśmy przynieść ze sobą nową…

Gülcan: Nie podoba się Wam moja kanapa?

Bill: No, bo trzeba się tak jakoś usadowić inaczej, nie można się oprzeć…

Gülcan: Trzeba siedzieć wyprostowanym, wtedy jest lepszy efekt, brzuch wciągnięty, plecy proste, pierś do przodu…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Następnym razem i tak przyniesiemy nową kanapę

Gülcan: Serio? Ok., niech wam będzie! Ale starą zatrzymam…

Tom: Za nową zapłacisz…

Gülcan: Jak to ja, przecież te meble sponsoruje IKEA, to znaczy chciałam powiedzieć, szwedzka firma meblowa…Każdy wie, o co chodzi…Dobra, jak się macie?

Bill: Bardzo dobrze, jesteśmy trochę śpiący jak zawsze, ale oprócz tego wszystko jest w porządku.

Gülcan: W ogóle tego po was nie widać…Wy dwoje byliście ostatnio na urlopie?

Tom: No nie tak ostatnio…

Gülcan: Wiadomo, że nie wczoraj, ale…

Tom: Jakoś dwa miesiące temu…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Coś takiego,…ale byliśmy wszyscy na urlopie!

Georg: Ale nie razem!

Gülcan: Oczywiście, że nie! Mamy dla was właśnie zdjęcia z tego urlopu, które sobie zaraz obejrzymy, ale zanim to nastąpi porozmawiamy o czymś innym, a mianowicie o waszej przeszłości. O, już się wyświetlają! No dobrze, najpierw pooglądamy sobie zdjęcia! To są zdjęcia z urlopu?

Tom: Tak, to one…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Właściwie są to zdjęcia z urlopu, podczas którego pisaliśmy piosenki. To było w zeszłym roku w Hiszpanii…

Gülcan: W zeszłym roku?

Bill: Dokładnie!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gülcan: O to jest świetne!

Tom: Bo to moje zdjęcie, dlatego!

Bill: Tam powstała pierwsza piosenka na nasz nowy album „Wir sterben niemals aus” – taki nosi tytuł ten utwór. Musieliśmy sobie trochę wolego zrobić!

Gülcan: Jeszcze raz gdzie byliście?

Bill: W Hiszpanii. Mieszkaliśmy poza miastem na takiej wsi, wynajęliśmy domek…

Tom: Który miał numer „483”

Gülcan: A właśnie dla wyjaśnienia, dlatego tak nazywa się wasz nowy album, który stoi tutaj nas stoliku, z racji domku, w którym powstała…?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Domek, to może za dużo powiedziane, to była raczej rudera

Tom: A ten basen, który przed chwilą widzieliśmy był spuszczony…

Bill: Dokładnie, wszystko zrobiliśmy sami…

Gülcan: Co robiliście? Siusialiście do basenu?

Chłopaki: NIE!!!

Bill: Chciałem powiedzieć, że nie było tam zupełnie nic, wszystko było zapuszczone i zaświnione

Georg: Zrobiliśmy porządek

Tom: Georg zrobił swoje i odesłaliśmy go domu…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gülcan: I w ten sposób powstał uporządkowany hotel. Tak…, a teraz obejrzyjmy sobie tak na deser małe, co nieco! Coś, co może was nieco zdenerwuje, ale zaryzykujemy. Poopowiadacie nam nieco o tym? Jest to już troszkę stary materiał, to chyba jeszcze z czasów, kiedy byliście dziećmi?

Tom: To już właściwie początek nagrywania płyty, nie?

Bill: Miałem chyba wtedy 13 lat i po raz pierwszy śpiewałem piosenki na album…

Gülcan: A gdzie to było? Magdeburg?

Bill: Nie, to niedaleko Hamburga! Tutaj właśnie widać, jak robimy zakupy…

Gülcan: To już jest naprawdę stare, nie?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Tak, strasznie stare…

Gülcan: Nieźle jest się tak zobaczyć jak to było, podczas gdy tyle rzeczy się zmieniło. Zaledwie parę lat temu…

Tom: Tak zawsze wchodziliśmy do pokoi…(komentarz, do wychodzącego z szafki Gustava)

Gülcan: A kto przygotowywał jedzenie?

Bill: Wszyscy! Każdy coś gotował, przynajmniej trochę…spaghetti…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Muszę się pochwalić, że jestem naprawdę niezły w gotowaniu spaghetti…mam do tego specjalny sos…

Gülcan: Georg wygląda tutaj nieźle! Specjalny sos, o mój boże,…Co za mol książkowy! Jak wygląda ten specjalny sos, co się do niego dodaje?

Bill: Przede wszystkim bardzo dużo ketchupu, potem mleko, śmietana…i twaróg…gotowe!

Tom: I gotowe…, a najlepiej jest dodać do tego nieco podsmażonego salami!

Gülcan: Brzmi obrzydliwie!

Bill: Ale to jest naprawdę pyszne!

Gülcan: Jesz to chętnie?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Uwielbiam to!

Georg: Muszę przyznać, że to jest naprawdę pyszne!

Tom: Można powiedzieć, że jestem mistrzem w dziedzinie spaghetti!

Bill: Gdy się to robi, to wygląda naprawdę obrzydliwie i każdy kto to widzi, pyta się nas: „Matko, jak możecie coś takiego jeść?”. Ale kiedy próbują każdemu smakuje! Następnym razem przyniesiemy nową kanapę i wspólnie coś ugotujemy!

Gülcan: Ojej, ojej, ojej. Już się nie mogę doczekać kolejnej wizyty Tokio Hotel! Przed chwilą oglądaliśmy film z waszego dzieciństwa, że tak powiem; no było to ładnych parę lat temu! Już wtedy robiliście muzykę? Jak się czujecie z tym wiedząc, że już wtedy tworzyliście muzykę? No, co się tak na mnie dziwnie patrzysz (do Toma) musze przecież wam jakieś pytania zadawać. Dobra próbowałam sformatować swój pyszczek, ale jak widać nie zawsze mi to wychodzi. No i wszystko zapomniałam…Widzicie te różnice: mieliście mniejszą publiczność, publiczność teraz tysiące, setki tysięcy…

Bill: Muszę powiedzieć, że to widać na pierwszy rzut oka, że weszliśmy po raz pierwszy do studia, kiedy to nie wiedzieliśmy kompletnie nic. Ale udało się nam nagrać pierwszy album, przy drugim wiedzieliśmy jak to wszystko działa, w między czasie mogliśmy nieco poleniuchować. To był naprawdę zwariowany czas, kiedy po raz pierwszy stanęliśmy w studiu, jakieś guziki, które niewiadomo, do czego służą…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Podczas nagrywania musieliśmy zachować nieco rutyny…poza tym Bill potrzebował trochę czasu zanim się rozśpiewał…

Bill: Ale to dlatego, że sam śpiewam wszystkie chórki…

Gülcan: Taka podwójna praca, nie?

Bill: To znaczy, nie. Bo zawsze jest tak, że każdy zespół ma dodatkowo osoby wykonujące chórki, a ja to wszystko robię sam! Dlatego to trwało tak długo, wszystko jasne?

Georg: A do „Vergessene Kinder”?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Do „Vergessene Kinder“ mamy dziecięce chórki to prawda

Gülcan: A jak czujecie się teraz na scenie? Inaczej? Wcześniej występowaliście jako zwyczajny szkolny zespół, a teraz jako prawdziwe gwiazdy! To dla was inne uczucie grać na scenie, czy może uważacie, że muzyka, to tylko muzyka?

Bill: Raczej nie można powiedzieć, że nie zachowujemy się profesjonalnie, ponieważ jesteśmy bardzo podekscytowani przed każdym koncertem i większość rzeczy, jakie robimy na scenie wychodzą spontanicznie

Tom: Czasami w ogóle nie możemy patrzeć na swoje występy! Niedawno widziałem coś na VIVIE…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Ja nigdy nie oglądam żadnych wywiadów, na przykład nie mógłbym obejrzeć żadnego programu ze swoim udziałem, bo nie mogę znieść tego jak mówię…

Gülcan: Co wy o tym sądzicie dziewczyny? Dobra dziewczynom się podoba, więc nie ma, o czym mówić. Później dowiemy się kolejny szczegółów o Tokio Hotel, a teraz posłuchamy, co chłopcy mówią po kolei o każdej piosence, a zaczniemy od: „Wo sind eure hande”.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: To piosenka w podziękowaniu dla naszych fanów. Za ostatnią trasę i na przyszłość. Żeby nas mobilizowali do pisania dalszych tekstów. Piosenka jest jednocześnie podziękowaniem i historią, co tak naprawdę się u nas dzieje, o tym, że cały czas gdzieś biegamy i poznajemy nowych ludzi. Najlepsze jest dla nas właśnie to, kiedy wspólnie przebywamy z fanami na koncercie w jakiejś hali i dać wspólnie czadu.

Bill: Piosenka jest specjalnie dla wszystkich fanów, którzy nas wspierają i razem z nami się bawią!

Gülcan: Chcielibyście coś do tego jeszcze dodać, czy już wszystko zostało powiedziane wcześniej?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: No, więc….

Tom: Dzisiaj to chyba będą same bisy, może obejrzymy sobie jeszcze raz to zbliżenie na mój piękny nosek…

Bill: Tak jak mówiłem, ta piosenka jest skierowana do naszych fanów, z którymi świetnie się bawiliśmy podczas ostatniej trasy koncertowej. A kolejna będzie jeszcze lepsza…

Gülcan: O nowej trasie porozmawiamy potem, ale najpierw zobaczmy, co oznacza piosnka, która również znajduje się na albumie „Zimmer 483”, a nosi ona tytuł „Vergessene Kinder”

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Pisząc „Vergessene Kinder” poruszyliśmy bardzo poważny temat. Temat dzieci, które mają ciężki los i przeżyły naprawdę wiele, mimo swojego młodego wieku. Mówimy tutaj o tzw. dzieciach ulicy, których z dnia na dzień porzucają rodzicie i nagle zostajesz zupełnie sam. Spotkaliśmy się z takimi rzeczami wielokrotnie i bardzo nas to poruszyło…

Gülcan: To oczywiście jeszcze nie wszystko, mamy dla was tego dużo więcej, więc będziecie mogli dowiedzieć się, co dokładnie znajduje się na nowym albumie. A tym czasem słów parę o castingu, który zorganizowała VIVA pod hasłem: „VIVA poszukuje największego fana Tokio Hotel”. Chała? Tak, dziewczyny widać, że już nie mogą się tego doczekać. Przeprowadziliśmy casting i z tego wyłoniliśmy 10 wielkich, wielkich fanów Tokio Hotel. Finaliści zostali wyłonieni przez moich kolegów z zespołu: Johany, Sebastiana i Petry naszej praktykantki. Cały casting miał trzy etapy: pierwszy – przesłuchanie, drugi – nagranie, no a trzeci wiadomo wyłonienie zwyciężczyni, bądź zwycięzcy. (ta cześć programu została ucięta, więc jej nie ma; po wyemitowaniu materiału castingowego)

Gülcan: No i jak, co powiecie na ten temat. Macie może jakiś swoich faworytów, po których zobaczeniu stwierdziliście, że o ta dziewczyna może wygrać?

Bill: Tak, ta dziewczyna, która śpiewała „Rette mich” naprawdę nieźle to zrobiła

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Albo ta w czapce, widzieliście ją? Ta była dobra…

Gülcan: Taka terapia wstrząsowa…

Tom: Ale musze przyznać, że pewnie jest ciężko, nie…Johanna ocenia naprawdę surowo…

Gülcan: Będzie jeszcze gorzej. Poczekajcie tylko na finałowe przesłuchanie i wyłonienie zwycięzcy, co będziemy mogli zobaczyć zaraz po krótkiej przerwie…

Gülcan: Witam wszystkich z powrotem w programie. Naszymi gośćmi są dzisiaj chłopcy z Tokio Hotel, którzy potem wystąpią na wspaniałej scenie VIVY Live i zagrają dla nas dwie piosenki z nowego albumu „Zimmer 483”! Cieszycie się już? Tak?! Zaraz będzie występ! Chłopcy denerwujecie się przed występem, tutaj na naszej scenie, która jest dość nowa i wam nieznana?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Generalnie, zawsze się denerwujemy przed każdym występem czy koncertem. Mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy chyba najbardziej zakręconym zespołem, jaki kiedykolwiek istniał. Zawsze przed występem stoję za kulisami i myślę sobie: „Boże jest tam tyle ludzi, wszyscy zapłacili za to, żeby nas tutaj dzisiaj zobaczyć i wtedy dopiero wpadam w panikę. Mam nadzieję, że na scenie nie widać tego, ale za kulisami naprawdę jest gorąco.

Gülcan: Ale to wam przechodzi z chwilą wejścia na scenę, czy może przy zaśpiewaniu wspólnie jakieś piosenki?

Bill: Z chwilą wejścia na scenę, całe zdenerwowanie mija. Wszystko się razem miesza zdenerwowanie i podekscytowanie.

Gülcan: No zobaczymy jak to u nas będzie, a tymczasem zobaczymy sobie drugi etap eliminacji naszego castingu. Miłej zabawy!

Gülcan: I już po drugiej rundzie. Za niedługo zobaczymy kolejny etap, i przekonamy się, kto wygrał! Jak tak oglądaliście ten casting mieliście może takie wrażenie, że widzieliście którąś z dziewczyn już wcześniej na koncertach?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Oczywiście coś takiego się zdarza! Spotkaliśmy się z parę razy z osobami, które praktycznie cały czas za nami jeżdżą i są praktycznie na każdym naszym koncercie i stoją w pierwszych rzędach, takie osoby się pamięta!

Gülcan: Macie coś takiego może dla nich jak bilety w promocji? Na przykład, jeśli koś kupił dziesięć biletów, dostaje dajmy na to jakiś rabat, czy coś?

Tom: Brzmi nieźle…

Gülcan: Co, nie? Możecie nad tym pomyśleć, może jakieś miejsce w waszym autobusie, czy coś? Dobrze. Jesteście bardzo dużo w drodze nie tylko w Niemczech, ale również za granicą. I powodzi się wam tam nieźle. Ostatnio była Rosja, Francją też już zawładnęliście. Na myśl, o jakim mieście możecie jeszcze powiedzieć: „Tutaj już nie możemy wyjść spokojnie na ulicę!”.

Bill: We Francji jesteśmy witani bardzo serdecznie!

Tom: Jest nieźle!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Tak dokładnie! Kiedy pierwszy raz przyjechaliśmy do Francji, to przed hotele stało 2, 3 fanów, a potem nagle zrobiło się ich tysiące i coraz więcej. Z przyjazdu na przyjazd było ich coraz więcej i staliśmy się rozpoznawani na francuskich ulicach, co dla nas samych było trochę zabawne! Myślisz, że nikt Cię nie zauważy a tutaj nagle wołają za Tobą, „Tom” i nie sądzisz, że to było do ciebie…no i tak to właśnie jest…

Gülcan: Podchodzą i mówią „Voulez-vous coucher…” i tak dalej. Ale jak już do was podejdą to, co mówią, bo na pewno się do was odzywają?

Bill: Mają naprawdę słodki akcent…

Tom: Uczą się niemieckiego…

Gülcan: Bzdura! Poważnie się uczą i rozumiecie, co do was mówią?

Tom: Zdarza im się robić błędy na przykład na plakatach, gdzie pisze „Fick Dich” (pieprz się)

Gülcan: Powinno tam chyba być „Fick mich” (pieprz mnie)

Bliźniacy: Dokładnie!

Tom: Ale oprócz tego wszystko jest w porządku i mają naprawdę fajny akcent…

Bill: Znają na pamięć wszystkie teksty piosenek!

Gülcan: Szacunek! Jestem z nich dumna! Czy ludzie zgromadzeni w Cannes też się tak na was cieszyli…Moment ciebie nie było (wskazuje na Billa) Ale pozostała trójka Hotelowców była, o możemy spojrzeć na zdjęcia z tego wydarzenia…Powiedzcie, co tam robiliście…Wygraliście tam też jakąś nagrodę, tak?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Tutaj właśnie stoimy na dachu, z którego można było podziwiać widok na cały teren, miasto i takie tam. Było naprawdę super. Lepsze było to, że gdy wylatywaliśmy z Niemiec, to padało, a tam było tak fajnie ciepło…

Tom: Dopiero, co wstaliśmy, z resztą to widać…była chyba 7 rano czy coś takiego…

Bill: Udzielaliśmy tam na górze wywiadów i mieliśmy sesje zdjęciowe…

Gülcan: Wygraliście tam też nagrodę, nie tą „Energy Music Awards”, bo na tej gali byliście gośćmi…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Nagroda, którą wygraliśmy postaram się to teraz powtórzyć „European Border Breakers Music Award”…

Wszyscy: Dokładnie!

Gülcan: Jesteś z siebie dumny, co nie?

Tom: Jak dotąd jeszcze się mi nie udało tego powtórzyć.

Gülcan: To wszystkiego najlepszego! Ta nagroda to coś takiego jak najlepszy europejski debiut czy coś w tym stylu…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Tak…Debiut znany już w Europie, ale na pochodzący z Niemiec, który…przebił tę granicę…

Gülcan: Rozmawialiśmy już o wielu krajach, ale jeszcze nie zdarzyło się nam wspomnieć o naszych sąsiadach, którzy zabierają nasze auta – Polska! To był tylko żart, tylko żart! Co jest najlepsze, na pewno znacie program „Shibuya” ten zwariowany program karaoke, który prowadzi taka zakręcona laska….

Tom: Ta super…

Gülcan: Tak ta super…W Polsce też jest taki program, emitowany oczywiście na VIVIE Polskiej, i właśnie tam ktoś śpiewał „Durch den Monsun”. Zobaczmy!

Gülcan: To właśnie była „Shibuya” na VIVA Polska! Czy nie jest to zabawne? I pomyślałby, kto, że ktoś nie potrafiłby mówić dobrze po niemiecku. Co wy na to chłopaki, ze w Polsce też śpiewają wasze piosenki?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: To jest niesamowite, to znaczy nie mogę uwierzyć w to jak dobrze to wykonała…

Tom: Ja na przykład w ogóle nie potrafię wyrecytować niemieckich wierszy, jestem w tym totalnie beznadziejny. Ale mówienie, czy śpiewanie w języku, którego się nie zna czy też nie rozumie, jest naprawdę…

Bill: Jeśli chodzi o języki obce jestem w tym beznadziejny i nie znam żadnego…

Gülcan: Jak to przecież znacie niemiecki. Większość osób uczy się specjalnie dla was niemieckiego, więc nie musicie się za bardzo przykładać

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jak dla mnie może być…

Gülcan: Dobrze idźmy dalej…Drodzy fani tutaj na stoliku leży dla was nowy album „Zimmer 483”…matko jak mi się język plącze, jeszcze zawału dostanę…Oczywiście później posłuchamy sobie na VIVIE jeszcze paru piosenek, a kolejną piosenką, którą skomentują Tokio Hotel będzie „Todgeliebt”, proszę bardzo!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Czasami w życiu bywają takie momenty, że się kogoś bardzo długo nie widziało, albo jest się w jakimś związku i mimo tego, że się ze sobą spotyka codziennie, osoby w sobie zakochane oddalają się od siebie…i w pewnym momencie całe uczucie umiera. Nie możesz nic na to poradzić. Mówisz, nie mamy sobie już nic więcej do powiedzenia, a to co nas łączyło dawno wygasło. I właśnie o to chodzi…

Tom: Jak to Bill powiedział wcześniej, on to przeżył…ja na swoje szczęście nigdy nie byłem w takim związku i dlatego nie musze o tym śpiewać…

Gülcan: To był właśnie komentarz Tokio Hotel do piosenki „Todgeliebt”. Musze powiedzieć, że ten nowy album jest nieco mroczy…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Powiedziałbym, że lepiej tam słychać gitarę, ale nie próbowaliśmy przez to być bardziej rockowi czy mroczni, niż przy pierwszy albumie. Tak zwyczajnie wyszło, głównie chyba przez trasę koncertową…

Tom: Poruszane tematy są bardziej pozytywne, aniżeli negatywne…

Bill: Na przykład „Übers Ende der Welt“ jest całkiem pozytywne, nie…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: A „Todgeliebt” może być negatywne w sensie związków, tak jak to przed chwilą powiedziałem. Co my tam jeszcze mamy…

Gülcan: Zobaczmy…

Bill: „Ich bin da”…

Gülcan: Tak, pomogę wam może dzisiaj na scenie, a właśnie a’propo sceny – chłopcy dzisiaj na serio wystąpią na scenie programie VIVA Live i zagrają dla nas dwie piosenki z nowego albumu. A wy dwoje, co wy dzisiaj jesteście tacy spokojni, jesteście w ogóle obecni?

Georg: My jesteśmy zawsze spokojni!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Oni się dopiero budzą…

Georg: Jeszcze śpimy…

Tom: Za jakieś półtorej godziny będą jak nowi…

Gülcan: No to macie jeszcze trochę czasu. Wy drodzy fani macie też jeszcze trochę czasu do końca programu, jeszcze jakieś 60 minut, a my teraz obejrzymy wyjaśnienie do piosenki „Spring nicht”

Tom: Ludzie często mają w życiu taki okres, gdzie nic już nie ma dla nich sensu. Wszystko mija i człowiek się zastanawia, co mnie jeszcze na tym świecie trzyma. Chcemy powiedzieć, że „skok” nie jest żadnym rozwiązaniem.

Bill: Zawsze, gdy jest ciężko, powinno się sięgać pamięcią do tych szczęśliwych momentów w życiu.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Nie powinno się nigdy poddawać…i właśnie o to chodzi nam w tej piosence…

Gülcan: „Spring nicht” będzie kolejnym singlem Tokio Hotel, a teledysk do niego, będziecie mogli już wkrótce zobaczyć. Z tego, co pamiętam to przedwczoraj czy też wczoraj kręciliście teledysk właśnie do tej piosenki…jak daleko zaszliście? Jest już gotowy?

Bill: Tak jest prawie gotowy, wczoraj kręciliśmy do 4.00 rano…trochę długo…pozostali mieli wolne…

Tom: Jak dobrze…

Gülcan: Więc jeszcze w ogóle nie spałeś?

Bill: Dzisiaj spałem bardzo krótko, a chłopaki mieli wolne i są dzisiaj wyluzowani. Ja musiałem wczoraj siedzieć cały czas na planie, bo chłopaki przedwczoraj nakręcili wszystkie swoje sceny.

Tom: Zrobilibyśmy to szybciej, ale Bill potrzebował więcej czasu…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Mogę zdradzić tylko tyle, że gram tam dwie role. Oprócz tego kręcenie tego klipu było dość wyczerpujące, ponieważ było bardzo zimno i mokro…

Gülcan: Kręciliście to na jakimś dachu…?

Bill: Tak na dachu, ale….

Tom: Gdzieś na placu Aleksandra, czy coś…?

Georg: Nie…

Gülcan: Ale w Berlinie?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Tak, w Berlinie

Gülcan: A o co chodzi w tej, teledyskowej historii?

Bill: Odgrywam dwie role…ale nie można tego zobaczyć, że są dwie role, bo jest jeden Bill. Jedna połowa mnie chce skoczyć z dachu, a ta druga jakby przeczuwa, co się ma wydarzyć i zdając sobie z tego sprawę, biegnie na to miejsce i powstrzymuje tę pierwszą połowę przed skoczeniem.

Gülcan: Tak jakby dobry i zły anioł…

Bill: Może troszeczkę…

Gülcan: Już wkrótce będziemy mogli zobaczyć w całości nowy teledysk. A teraz mamy dla was taki mały smaczny kąsek w postaci filmu z kulis kręcenia nowego klipu! Miłej zabawy!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jedna część mnie chce odebrać sobie życie i skoczyć z dachu, a ten drugi Bill próbuje go uratować.

Bill: To jest tak, że ja muszę ciężko pracować, a oni mają wole…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gustav: Wcale nie jest tak, że nic nie robimy…

Tom: Kręcenie poszłoby szybciej gdyby nie to, że Bill potrzebuje nieco czasu…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Reżyser: Chłopaki skoncentrujcie się nieco…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Na pewno wszystko będzie dobrze…

Gülcan: Jesteśmy z powrotem! Dzisiaj w naszym programie gościmy Tokio Hotel! Już za niedługo chłopcy wystąpią na naszej scenie i zaprezentują dwie piosenki. A właśnie zanim zapomnę, Bill możesz zrobić jeszcze raz to, co zrobiłeś przed chwilą?

Bill: Więc…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Nie, nie, nie, nie w czasie przerwy ty wysmarkałaś nos….

Gülcan: Ja, oszalałeś?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Powiem szczerze, że jestem szczęśliwy, że była przerwa reklamowa… Gülcan…

Gülcan: Nie no szkoda, że tego nie widzieliście…tutaj niby taka delikatna osóbka, a tutaj nagle dochodzą nas jakieś niestworzone odgłosy! O mój Boże można paść z nóg. Dobra może przejdziemy do czegoś innego zanim zrobi się naprawdę obrzydliwie. Tutaj mamy taki cylinder, w którym są karteczki z numerkami. Wszyscy tutaj zgromadzeni w studiu przed chwilą dostali od nas numerki i zaraz rozpocznie się losowanie. Nie będzie żadnych przekrętów, ani nawet króliczków, choć może byłoby i zabawnie. Można wygrać wiele świetnych nagród! Mamy do rozdania trzy podwójne bilety na koncerty, które rozpoczną się w kwietniu, pięć albumów i coś ekstra, ekstra mianowicie kartonowy stojak Tokio Hotel!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

(Teraz następuje losowanie owych nagród, podczas którego nie dzieje się nic specjalnego)

Gülcan: No niestety reszta nic nie dostała…szkoda,…Ale wy dostajecie wiele prezentów od fanów szczególnie podczas trasy koncertowej. Na scenie znajdujecie wiele, wiele podarków. Najważniejszą rzeczą przed każdym koncertem jest sprawdzenie sceny. Śmieszne jest to, że scena jest bardzo duża, a została dla was zbudowana w pomniejszeniu w skali 1:4 żebyście mogli zobaczyć jak będzie ona wyglądać. Zobaczmy teraz o tym materiał, a potem o nim porozmawiamy…

Czwórka tych drewnianych figurek, to nikt inny jak czwórka ulubieńców wszystkich nastolatek – Tokio Hotel. Figurki Billa i reszty zespołu, nie są nową zabawką w sklepach z zabawkami, ale są częścią modelu nowej sceny, z którą wyruszą w swoją europejską trasę koncertową. Żeby przed rozpoczęciem budowy sprawdzić wszystko w najmniejszych detalach, został zbudowany prowizoryczny model sceny w pomniejszeniu 1:4

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jest to trochę trudne żeby sobie wyobrazić jak to wszystko będzie wyglądać po zakończeniu prac.

Tom: Oglądaliśmy obrazy w wymiarze 3D

Georg: Te wszystkie techniczne obrazy, ciężko to sobie wyobrazić

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Scena jest bardzo duża i jest nieźle wyposażona, ma masę świateł, które będą się zmieniać, co jakiś czas, dlatego mamy taką prowizorkę, podobna nam pomogła przy zeszłorocznej trasie.

Prawdziwa scena będzie bardzo podobna do swojego modelu i będzie za niedługo skończona.

Güntler Heckler: Na początku będzie bardzo ciemno, a w tle będzie słychać tylko muzykę. Potem w czasie koncertu tło sceny będzie się zmieniać, powiększając ją optycznie. To znaczy, że bez potrzeby ruchu sceny, będzie się wydawać, że będzie się zmieniać.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Poza wszystkimi bajerami i efektami specjalnymi dla chłopców jest ważna przede wszystkim jedna rzecz…

Bill: Dlatego, że gramy w bardzo dużych halach jest dla nas ważne to, żebyśmy widzieli wszystkich fanów, a oni żeby widzieli nas, nawet ci z ostatnich rzędów.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A jak te drewniane figurki, zamienią się w chłopaków z Tokio Hotel, niemieccy fani będą mogli się przekonać już 13 kwietnia!

Gülcan: W rzeczywistości cała scena będzie wyglądać na nieco większą! I jak jesteście zadowoleni z tego, jaką macie teraz scenę?

Bill: Ja jestem bardzo zadowolony, chcieliśmy zrobić coś nowego, coś specjalnego. Myślę, że wyszło to naprawdę super, ale efekt końcowy będziemy mogli oceniać, kiedy będzie już naprawdę skończona.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Tak jak mówiłem wcześniej, chcieliśmy podczas trasy „Zimmer 483” zrobić coś nowego. Wszystkie dekoracje zamiast z papieru będą wykonane z prawdziwego metalu, myślę, że gdy wszystko będzie skończone to będzie się wszystkim podobało…

Gülcan: Z pewnością wszystko pójdzie dobrze, jestem o tym przekonana. A wy moi drodzy, jeśli chcecie się przekonać jak będzie wyglądać nowa scena, podaję wam kolejne terminy koncertów: 23.04 – Stuttgard, 24.04 – Munschen, 26.04 – Berlin, 27.04 – Leipzig, 29.04 – Bremę,1.05 – Hamburg i tak dalej, i tak dalej, a więcej informacji znajdziecie na naszej stronie www.viva.tv. A właśnie, skoro mowa o terminach, dlaczego koncerty zostały przeniesione?

Bill: Tak jak to przed chwilą widzieliśmy, właśnie z powodu sceny. Prace nad nią są bardzo czasochłonne, do każdej piosenki może się zmieniać scenografia. No cóż koniecznie chcieliśmy mieć tę scenę, niestety nie zdążyliśmy na ten właściwy punkt…

Gülcan: Trochę im to wolno idzie….

Bill: Tak trochę wolno…no cóż szkoda, ale nie chcieliśmy wyruszać w trasę ze starą sceną…ktoś do nas mówi, „Bierzemy trzy podesty i jedziemy w trasę”. A my powiedzieliśmy „Nie ma mowy! Chcemy prawdziwą scenę!”.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Ale i tak będzie super, to czekanie zostanie wynagrodzone…

Gülcan: Dobrze przejdźmy teraz do punktu kolimacyjnego wielkiego castingu Tokio Hotel, wiedzieliśmy już eliminacje, przesłuchanie i brakuje nam jeszcze, tego najważniejszego, czyli decyzji!

Brawa dla naszych zwyciężczyń, wszystkiego najlepszego! Przesuńcie się trochę! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Fanka: Dziękuję bardzo!

Gülcan: Jak się masz?

Fanka: Dobrze, dziękuję!

Gülcan: A ty?

Fanka2: Też dobrze!

Gülcan: Otrzymacie oczywiście wspaniałą nagrodę, może podejrzewacie, jaką? Może, może myślicie, że to będzie buziak albo coś…?

Fanka: Nie mam pojęcia

Gülcan: A ty? Podejrzewasz coś?

Fanka2: Nie, ale myślę, że coś dobrego!

Tom: Buziak od Georga!

Gülcan: Dobra mogę już chyba powiedzieć, co dostaną dziewczyny, będzie to coś, czego nie można nigdzie kupić!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Tak, nie można tego kupić; a mianowicie jest to ekskluzywne wydanie DVD z kulis z naszej trasy koncertowej „Schrei”!

Gülcan: Fajne nie?

Fanka: Tak!

Gülcan: A ty, co powiesz?

Fanka2: Dzięki bardzo!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gülcan: Dziewczyny, aż mają łzy w oczach! Pewnie tę chwilę będziecie opowiadać swoim wnukom?

Fanka: Jasne!

Gülcan: Życzę świetnej zabawy!

Dziewczyny: Dziękujemy!

Gülcan: Brawa dla naszych zwyciężczyń! Wszystkich uszczęśliwiamy, również was drodzy telewidzowie! Dlatego jedziemy z kolejną piosenką, a mianowicie: „Ich bin fur dich da”, proszę bardzo!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Za tło do tej piosenki wzięliśmy nasze rodziny i przyjaciół, którzy zawsze dla nas są, nie ważne gdzie się znajdujemy. Przez tą piosenkę chcieliśmy powiedzieć, że my dla nich też zawsze jesteśmy i uważam, ze to piękne, mieć taką świadomość, że ma się kogoś takiego, na kim możesz polegać. Powiedzieć, mu: „Nie ważne gdzie jesteś, nie ważne, co będzie, ja i tak zawsze będę dla ciebie”; „Jak bardzo byłbym zajęty, przyjdę do ciebie”. To takie uczucie, które pokazuje, że możesz na kimś polegać.

Gülcan: Wiecie, że chciałam powiedzieć „An deiner Seite”. Macie może na albumie jakąś piosenkę, która ma dla was jakieś szczególne znaczenie?

Bill: Na przykład ta piosenka „And deiner Seite”, jest skierowana do ludzi…

Tom: Dla mnie…

Bill:…nie dla wszystkich ludzi, którzy…

Gülcan: Nie, no przecież ty jesteś w zespole…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill:…którzy są ważni, więc także i Tom…Chcieliśmy powiedzieć przez tą piosenkę, że zawsze jesteśmy dla naszych bliskich, nawet jeśli jesteśmy bardzo daleko, ale próbujemy być przy nich i dać poczucie, że można na nas polegać…

Gülcan: Telefonicznie na przykład, tak można zawsze…

Bill: Jak się coś dzieje, dzwoni się skądś, dokądś

Gülcan: A zdarzyło Ci się kiedyś, że ktoś dzwoni do ciebie i mówi: „Bill przyjeżdżaj szybko,….chomik zdechł!”…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Kiedykolwiek mnie ktoś potrzebuje i do mnie dzwoni potrafię wstać i rzucić wszystko i lecieć na pomoc. Można na mnie polegać…

Gülcan: W porządku…To jeszcze nie wszystko przed nami jeszcze występ Tokio Hotel, gdzie zagrają dwie piosenki na żywo! A teraz ostatnia piosenka, na którą wszyscy czekają, mianowicie: „Übers Ende der Welt”, teraz!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Ta piosenka jest jakby częścią nas samych, ponieważ porzuciliśmy naszego „stare” życie i rozpoczęliśmy zupełnie nowe. U nas było naprawdę nieźle. Ale wydaje mi się, że każdy człowiek ma takie momenty w życiu, kiedy wydaje mu się wszystko strasznie nudne i stresujące. Chciałby się raczej skoncentrować na czymś, co przyniesie mu pewną przyjemność, będzie mógł wykorzystać swoją energię i zacząć coś nowego

Gülcan: Dobra ludzie muszę najpierw coś wyjaśnić, mianowicie w naszym studiu wybuchł pożar! Nie oczywiście, to był głupi żart! Musimy przygotować studio do występu chłopaków, żeby wszystko wyszło szykownie i tak jak należy, więc spokojnie, nikt ani nic się tutaj nie pali. Tylko takie małe puf, puf…ale to już tak musi być. Macie może jakieś swoje „rytuały” przed koncertem?

Bill: W sumie zawsze na pół godziny przed koncertem siedzimy wszyscy razem i wspólnie się nakręcamy. Jednak dzisiaj na to nie będzie czasu, a nakręcamy się już podczas programu

Gülcan: Ale wszystko jest ok., za chwilę zaśpiewacie dla nas i zatańczycie, nie no tańczyć nie będziecie…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Może Georg, coś zaprezentuje…

Georg:Janse…

Gülcan: Byłoby zabawnie, na przykład gdybyście do jakieś piosenki ułożyli sobie choreografię!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jeśli o mnie chodzi jestem fatalnym tancerzem…

Tom: Jak już ktoś powiedział…

Gülcan: Poczucie rytmu masz, ale nie potrafisz tańczyć?

Bill: Kompletnie, nie potrafię…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gustav: Prawdziwy piosenkarz powinien mieć poczucie rytmu, przynajmniej jako jeden z zespołu…

Bill: Tak, ale nawet, jeśli gdzieś wieczorem wychodzę, to też nigdy nie tańczę…

Gülcan: A ty?

Tom: Ja jestem rewelacyjnym tancerzem!

Gülcan: Czyli śmiało wyjdziesz na parkiet jeśli ktoś cię poprosi?

Tom: Jasne…ale gdy tańczę sam…właśnie to, że tańczę dobrze bierze się z tego, że Georg kiedyś do mnie podszedł mówiąc: „Tom, ja tez lubię tańczyć, choć gdzieś wyjdziemy….

Gülcan: Chciał Cię zaprosić na jakiś dziki taniec…

Tom: A, że ja jestem prawdziwym kumplem, nie?

Georg: Strasznie…

Gülcan: Tak po przyjacielsku! A tak na poważnie, wiele osób chodzi na lekcje tańca również wielu chłopców…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Ja też chodziłem, to moja ciemna strona przeszłości…

Gülcan: Naprawdę?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Serio, ale jak mówiłem wcześniej nie byłem zbytnio utalentowany…

Gülcan: A wy chłopaki, chodziliście do szkoły tanecznej, gdzie mieliście masę zajęć, pokręconego nauczyciela, a na koniec musieliście szukać dziewczyny żeby była waszą partnerką w tańcu?

Georg: Ja jakoś nigdy…

Tom: Ja nigdy nie chodziłem na żadne lekcje tańca, ja to mam zwyczajnie we krwi…mam w sobie to wyczucie…

Gülcan: Przekonamy się o tym zaraz na scenie. A u ciebie też tak było?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gustav: Miałem do wyboru taniec, albo sport i wybrałem sport!

Gülcan: A co dokładnie?

Gustav: Wszystko, co się dało…

Tom: Fitness…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Gustav: Wszystko, skoki, piłka nożna, wszystko…

Gülcan: Piłka nożna, tak piłka nożna i chłopaki to do siebie pasuje. Wy też jesteście fanami piłki nożnej?

Tom: Nie…

Georg:Eeeee…..

Bill: Muszę powiedzieć, że ze mnie żaden fan piłki nożnej. Trzeba zacząć od tego, że w ogóle nie jestem wysportowany…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Georg: Ja lubię piłkę ręczną…

Gülcan: To pewnie ostatnio świętowałeś? Cieszyłeś się ze zwycięstwa naszej reprezentacji na Mistrzostwach Świata?

Georg: Oczywiście!

Tom: Ta, potem u Georga była niezła impreza, jak zawsze wieczorem…

Georg: Jasne!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jesteśmy fanami imprez – po piłce ręcznej!

Gülcan: Czemu oni się tak z ciebie nabijają? Jesteś, aż tak wielkim fanem, że na przykład masz jakieś flagi i oni się śmieją, że wyglądasz jak Albian!

Tom: Tak, ma przypięte na rowerze!

Gülcan: To było słodkie, flagi na rowerku! Bardzo chciałabym to zobaczyć. Ale nie macie teraz czasu na żadne hobby, to znaczy nie wiem uprawiać na przykład kick boxing czy coś…

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Ja i Tom trenowaliśmy karate….serio!

Gülcan: Pokażcie nam coś!

Bill: Nie ma mowy…

Tom: Ja już nic nie pamiętam!

Gülcan: Ej no nie dajcie się prosić!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Nie, nie, nie…

Tom: Świetnie Bill, świetnie! Bill powiedział, że trenowałem razem z nim, a to nieprawda!

Gülcan: Potraficie coś, no coś prostego?

Bill: Nie, kompletnie nic! Najczęściej było tak, że robiliśmy jakieś figury, a ja nie wiedziałem, co jest po kolei…

Gülcan: Normalnie…

Bill: No nie wiem, u mnie to nie działa, ale po jakimś czasie rzuciłem to….Jednak doszliśmy dosyć daleko, jak daleko?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Tom: Czy ja czasem nie byłem mistrzem Niemiec?

Gülcan: Mieliście czarny pas? Sprawdzimy czy chłopcy mieli czarny pas, ale może nie będziemy prezentować tutaj żadnych chwytów karate, zamiast tego posłuchajmy trochę muzyki…co by tutaj….ach „Übers Ende der Welt”, proszę bardzo!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Translation & Pics

by Elli :)

Post to Twitter Tweet This

Reklama: Skracacz linków || Filmy
design:imarunation