Stefan Raab: Dzięki! Dzięki bardzo!
Bill: Chyba trochę nie potrzebny ten okrzyk!
Stefan Raab: Całkowicie….Słuchajcie…Co wam piątek klepki brakuje czy co?! W takim razie porozmawiam sobie z Billem sam na sam!
Kiedy spotykacie swoich fanów przed halami, albo przed koncertami…Zamknijcie te jadaczki wreszcie albo was stąd naprawdę wyrzucę!
Jeszcze jeden okrzyk, a będzie tak…!
Byliście w trasie przez 14 krajów…
Bill: Tak….
Tom: Chyba raczej 17…
Stefan Raab: 17….tak?
Tom: Tak, 17!
Stefan Raab: Jeśli chodzi o Francję to dość dużo się działo. Wszystkie francuzeczki kompletnie się w Was zabujała!
Tom: Mówiąc „was” to trochę przesada, jak już to „niego”….Georga!
Stefan Raab: Georga?! Nie wkurza Was, że większość dziewczyn leci właśnie na ciebie?
Bill: Są trochę zazdrośni…Trzeba to w końcu powiedzieć…U Toma ostatnio zupełnie nic się nie dzieje…
Tom: Ostatnio…Ale serio oprócz pozostałej trójki, kiedy jesteśmy za granicą często pada to pytanie o związane z przeżyciami, no i kończy się na tym, że pozostała trójka nie ma kompletnie nic do powiedzenia. Chodzi o to, że wszystko opiera się na fanach, z czym oni nie mają żadnego związku….
Stefan Raab: To znaczy….
Tom: O mnie można by nakręcić osobny program TV Total na przykład…
Stefan Raab: Tak….We Francji jesteście bardzo popularni, wskoczyliście na miejsce drugie list przebojów, no ale też w Rosji, w Polsce!
Bill: Tak, niedawno nawet we Włoszech!
Stefan Raab: We Włoszech też znaleźliście się na listach najlepiej sprzedających się albumów.
Bill: Tak, tak…to jakoś przy okazji tych koncertów…
Tom: …coś chyba na drugim miejscu….
Stefan Raab: Niesamowite…ale śpiewacie tam po niemiecku czy angielsku? Tak, tak uspokójcie się!
Bill: Wystarczy…a więc…
Stefan Raab: Nie musicie z powodu każdej bzdety klaskać!
Tom: W sumie można wybierać, pomiędzy niemieckojęzycznym a anglojęzycznym albumem.
Stefan Raab: Ten tatuaż to nowy?!
Bill: Tak, dokładnie!
Stefan Raab: Co tam pisze?
Bill: „Freiheit89″ („Wolność89″)
Stefan Raab: „Freiheit89″, co to oznacza; to znaczy wiem, co znaczy słowo „freiheit” ale skąd „89″?
Bill: To rok, w którym się urodziłem. Zrobiłem go sobie na 18-te urodziny! Moment skończenia 18 lat, był dla nas obydwu bardzo ważny, dlatego…
Stefan Raab: Nie obyło się bez sensacji…
Bill: No, nie obyło się….
Tom: Wreszcie mamy po 18 lat!
Bill: Fajnie jest mieć 18-tkę!
Tom: Super, chyba każdy przyzna!
Stefan Raab: Ty też masz tatuaż?
Tom: Nie ja nie mam żadnych.
Bill: Nie jest na tyle odważny!
Stefan Raab: Ale wiesz, że to już jest na stałe i nie zejdzie?
Bill: Zgadza nie zejdzie, jest na stałe.
Tom: Mnie by to wkurzało…Zawsze powtarzam, że nigdy nie poddałbym swojego ciała, działaniu igieł, o nie! Wystarczy, że wyglądam tak, jak na tym plakacie!
Stefan Raab: Gdybym był w waszym zespole, wolałbym być tym spokojniejszym. Zawsze możecie być bardziej wyluzowani, trzymać się z boku, nie musicie wstawać codziennie rano i tapirować sobie włosów.
Tom: Ale, ale, na pierwszy rzut oka myślicie, że nie potrzebuje wiele czasu; ale z drugiej strony ile on się musi narobić, żeby tak wyglądać?!
Stefan Raab: Na pewno mniej niż 10 minut!
Tom: Spokojnie jakieś 4-5 godzin!
Bill: Tak to już jest, że to, co wydaje się zabierać dużo czasu, tak naprawdę zabiera chwilę i na odwrót!
Tom: To taki mały podstęp!
Stefan Raab: Jak się ze sobą dogadujecie? Ile jesteście już „razem”, trzy lata, nie?
Bill: Nie, no razem…
Stefan Raab: To, to ja wiem, ale na dużej scenie, to…
Bill: Licząc tak, to trzy lata…..do dzisiaj…tak, trzy….
Stefan Raab: Wokół was ciągle się coś dzieje, jakieś afery, dyskusje. Coś czytałem ostatnio, że chcesz odejść z zespołu!
Gustav: Tak, jakby nie patrzeć każdy dzień przynosi coś nowego…
Bill: Zawsze jest tak, że jak nie wydajemy nowego albumu, albo singla, to na pewno wkrótce się rozpadniemy. Można to za każdym razem dementować, ale…
Georg: …albo, że ktoś z nas nie żyje!
Bill: Dokładnie, kiedyś jakiś artykuł o tym, że znaleziono mnie nieżywego w jednym z hotelowych pokoi, czy coś takiego….
Stefan Raab: Ale wszystko z wami w porządku i nie ma się co martwić….
Bill: Czujemy się świetnie!
Stefan Raab: Jeszcze tylko sprawdzę!
Stefan Raab: Historia rocka pokazuje, że zespoły, które w bardzo młodym wieku stały się popularne, to w późniejszych latach sięgają dna…
Bill: Muszę przyznać, że jesteśmy strasznie uzależnieni od kawy; od kawy uzależnieni jesteśmy na pewno…
Stefan Raab: A co z alkoholem?
Bill: Co do picia alkoholu, to komentarze do tego wychodzą z lat ubiegłych…
Tom: Na szczęście…
Stefan Raab: Próbujecie się teraz przebić do Stanów Zjednoczonych?
Bill: No, tak na razie planujemy, było by super, ale zobaczymy…
Stefan Raab: Ale, jak znowu wyjedziecie to wasi fani tutaj w Niemczech, będą za wami strasznie tęsknić!
Bill: Jednak zawsze wracamy, teraz na przykład siedzimy u ciebie na kanapie i jest super…
Stefan Raab: Planujecie jakąś przerwę, żeby się zrelaksować, jedziecie do domu czy coś?
Bill: Tak! Mamy aż cztery tygodnie wolnego, pierwszy raz w tym roku! Na pewno na pierwsze dwa tygodnie gdzieś wyjedziemy jak zawsze.
Tom: Teraz nawet wyglądamy tak jakbyśmy dopiero, co świeżo wrócili z plaży, nie?
Stefan Raab: Ale serio, wyglądacie naprawdę bardzo dobrze, nawet jeśli media przypuszczają, że macie tego dość, bo latacie dzisiaj tu, jutro tam; ciągle siedzicie w jakiś ciemnych korytarzach za kulisami, może to być też trochę niebezpieczne…
Bill: Rzeczywiście czasami jest tak, że niewiele można zobaczyć w tym kraju, do którego co się przyjechało, bo zazwyczaj jest tak, że z samolotu wsiadamy do autokaru, a potem siedzimy w garderobie.
Stefan Raab: Widziałem też ostatnio, jakiś artykuł, gdzie było napisane, że jesteś gejem?!
Bill: Taaa…
Stefan Raab: Ale zaraz to zdementowałeś…
Bill: Tak, w jednym z programów na RTL…
Stefan Raab: Naprawdę?
Bill: No i, nie, ale…
Stefan Raab: Kto ma czelność wypuszczać takie plotki?!
Bill: Wydaje mi się…
Stefan Raab: Mam wrażenie, że sami puszczacie takie plotki, żeby być na pierwszych stronach gazet!
Bill: Nie, wręcz przeciwnie bardzo się cieszymy, kiedy, przez chociaż dwa dni nic się o nas nie pisze…staramy się czytać, co nieco, ale każdego dnia pojawia się tyle nowego…Jeśli chodzi o to, to wydaje mi się, że po prostu byłem trochę podpity po moich urodzinach, i gdzieś z jakimś fanem stałem i dotknąłem go czy coś i afera gotowa…
Stefan Raab: I już ci przypięli łatkę, mówiąc, że jesteś gejem!
Bill: Nie było zbyt fajnie.
Stefan Raab: No dobra, za moment znów was posłuchamy! Zagracie dzisiaj kawałek z waszego nowego singla, za chwilę więcej o tym!
Bill: Jasne…
Stefan Raab: Chłopaki muszą teraz iść za kulisy i się przygotować do swojego występu zaraz…także nie bójcie się zaraz wrócą! Dobra Tokio Hotel na moment wychodzi, do zobaczenia!
Translation & Pics
by Elli :)