menu

  • Band
  • Fanclub
  • Live
  • Media
  • Muzyka

Na początek

Jesteś na stronie Oficjalnego Polskiego Fanclubu Tokio Hotel. Mamy nadzieję, że chętnie będziesz odkrywał tu kolejne działy i miło spędzisz czas. Jeśli jednak nie jesteś fanem i wszedłeś tylko z ciekawości, to koniecznie odwiedź najpierw tę zakładkę. W razie problemów służymy pomocą w komentarzach oraz pod adresem e-mail: fan@tokiohotel-fanclub.pl

PLMSN for…

    Klikając w banner powyżej dowiesz się o najnowszym projekcie, a klikając w linki poniżej poznasz stałe metody promowania Tokio Hotel!

  • Zakup płyt CD i DVD
  • Rejestracja w Fanclubie
  • Streetteaming

FC Stuff




Twitter

Meta

  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
  • Kanał RSS z wpisami
  • Kanał RSS z komentarzami
  • WordPress.org

Tokio Hotel Buzz

  • If I Die Tomorrow już dostępne do pobrania!
  • News mix!
  • Powrót do przeszłości
  • Wyniki konkursu rocznicowego!
  • Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Kategorie

  • BILD
  • BRAVO
  • DVD
  • INNE
  • News
  • Piosenki DE/PL
  • Piosenki EN
  • Piosenki EN/PL
  • Piosenki [wersja niemiecka]
  • POPCORN
  • Prasa 2005
  • Prasa 2006
  • Prasa 2007
  • Prasa 2008
  • Prasa 2009
  • Prasa 2010
  • Prasa 2011
  • Programy TV
  • Top Of The Pops
  • Wywiady
  • Yam!

Szukaj

Nasze Strony


online

Reklama

SUPERillu 21.02.2007

22.03.2009 | Posted in : Programy TV by FC Team

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

SUPERillu spotkał się z Tokio Hotel w Ritz-Carlton: to najgorętszy zespół Niemiec. Czwórka Magdeburczyków opowiada, o co chodzi w krzykach ich fanów…

Katja Schäfer: Jesteście ciągle w drodze, każdego dnia inny termin. Czy nie jesteście tym zmęczeni?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: No, cóż ostatnio jest ich coraz, coraz więcej. Jednak mimo wszystko nie mogliśmy się doczekać tego momentu, kiedy znowu będziemy przebywać wśród publiczności. Byliśmy trzy tygodnie na urlopie i ponownie chcieliśmy wyjść na zewnątrz. Oczywiście jesteśmy nieco zestresowani, ale to się ze sobą wiąże, że chcemy z każdym nawet na parę chwil przystanąć i porozmawiać. Czasami jest to dość stresujące.

Katja Schäfer: Dlaczego wasz album, który ukaże się 23.02 nazywa się „Zimmer 483”?

Bill: Podczas naszego pobytu w Hiszpanii wynajęliśmy domek, który nosił numer 483. Właśnie tam powstała nasza pierwsza piosenka. Ten pokój miał dla nas znaczenie symboliczne, ponieważ nasze życie opiera się głównie na mieszkaniu w hotelach.

Katja Schäfer: Drugi album to zawsze duża obawa o sukces. Co zrobicie, jeśli okaże się klapą?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Ciężko jest sobie wyobrazić, że to co się robi nie działa już tak na ludzi i nie funkcjonuje jak poprzednio. Jednak dla nas jest oczywiste to, że będziemy tworzyć muzykę. W końcu przed pięcioma laty graliśmy w pokoju prób i wtedy nikt nas nie słuchał.

Tom: Teraz gramy przed 15 000 ludzi, to super. Jednak wiemy doskonale jak to jest, gdy się gra w klubach, przed paroma osobami.

Katja Schäfer: Wśród dat waszej kolejnej trasy koncertowej jest tyko jeden termin dla fanów ze wschodu kraju. Czy wasi wschodni fani nie czują się zawiedzeni?

Tom: My tego tak nie odbieramy. W zeszłym roku byliśmy w Magdeburgu. Tego roku to nie wypaliło. Jednak za to zagramy w Lepizig i Berlinie.

Bill: Staraliśmy się by miasta, w których zagramy znajdowały się w centrum, tak by fani mieli łatwy dojazd, by każdy z nich miał tę możliwość pojechania na nasz koncert.

Katja Schäfer: Podczas wytwornych wieczorów, takich jak chociażby rozdania nagród, otrzymujecie trzy różne karty dań – lubicie takie rzeczy?

Bill: Jak na to patrzę to stwierdzam, że nie ma tam nic dla mnie. W hotelach zawsze można dostać krakersy z kawiorem, jednak my preferujemy coś prostszego. Cieszymy się na myśl o normalnym jedzeniu, jak na przykład pizza, czy frytki.

Katja Schäfer: Kiedy ostatnio byliście w normalnym supermarkecie?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jeśli już to kupuję na stacji benzynowej, przeważnie zamrożoną pizzę, albo coś podobnego.

Tom: W normalnym supermarkecie? To było dość dawno temu. Sami kupujemy tylko wtedy, gdy siedzimy w studio. Poza tym zakupy robi przeważnie mama, albo kucharz.

Katja Schäfer: Zdradźcie raz jeszcze: jakie są wasze ulubione potrawy?

Tom, Bill: Makaronowa zapiekanka naszej mamy.

Gustav: „Rzymska” pieczeń mojej mamy i ziemniaczana zapiekanka mojej siostry.

Georg: Schab peklowany z kiszoną kapustą.

Bill: Najfajniejsze jest to, że gdy przyjeżdżamy do domu, nasza mama krząta się już po kuchni.

Katja Schäfer: Bill, ciągle się malujesz, czy wieczorem zmywasz ten cały makijaż?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Jeśli o to chodzi, muszę szczerze powiedzieć, że nie jestem w tym sumienny. Czasami padam tak zwyczajnie na łóżko, a rano budzę się z czarną twarzą; albo wieczorami się kąpię. Jednak takie prawdziwe zmycie tego z twarzy zajmuje dużo czasu.

Katja Schäfer: Czy utrzymujecie jeszcze kontakt ze swoimi starymi przyjaciółmi?

Bill: Tak, ale nasze przyjacielskie stosunki są teraz trochę słabsze przez to, że mamy bardzo mało czasu. Jednak dzięki takiej próbie, można się dowiedzieć, kto jest prawdziwymi przyjacielem.

Katja Schäfer: Kto was wspiera?

Bill: Nasza rodzina i przyjaciele. Każdy potrzebuje takie oderwania się od codzienności. Cieszymy się na każde spotkanie z kimś nowym, jednak najbardziej potrzebujemy naszych „starych” znajomych.

Katja Schäfer: Co robicie z biustonoszami, które wasze fanki, rzucają wam na scenę?

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Georg: Lubimy je sobie przeglądać…

Tom: Tak, więc biustonoszy mamy tak pod dostatkiem, że nie musimy ich kupować…(śmiech)

Katja Schäfer: Denerwuje was czasem, krzyk waszych fanów?

Tom: To nie jest dla nas jakieś obciążenie. Dla kapeli to naprawdę świetne!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bill: Kiedy szliśmy obok Sharon Stone, po czerwonym dywanie fani krzyczeli dla NAS, to jest super. Zawsze możemy liczyć na naszych fanów.

Translation & Pics

by Elli :)

Post to Twitter Tweet This

Reklama: Skracacz linków || Filmy
design:imarunation