„Braliśmy narkotyki, piliśmy alkohol, paliliśmy trawkę i uprawialiśmy seks” – przyznaniem się do tego chłopaki z Tokio Hotel wywołali prawdziwą burzę. Zaskakująca spowiedź! Nie tak dawno temu zespół tłumaczył, że nigdy nie brali narkotyków. Tym razem Bill i Tom są szczerzy do bólu…Co sądzą fani odnośnie tej narkotykowej spowiedzi. Petra Conradi zna szczegóły… Tokio Hotel nigdy nie byli święci, ale tym razem Bill i Tom zaskoczyli cały świat przyznając się do brania narkotyków.
Bill: Dla mnie i Toma zawsze było normalne to, że idąc na imprezę piliśmy alkohol
Tom: Paliliśmy trawkę, piliśmy. Każdy robił to samo, co pozostali. Tak wyglądało życie bliźniaków – kiedy mieli po 13 lat! Dlaczego teraz? Jakie poniesie to za sobą konsekwencje dla fanów i zespołu?
Bill: Nie boję się, że to zbyt wiele, że pewnego dnia mnie to zniszczy. Nie można nic na to poradzić… Tokio Hotel są wszędzie. Niewiele gali odbywa się bez zwycięstw zespołu, który działa niczym magnes na publiczność. Jednak od bardzo dawna żyją we własnym świecie. Götz Elbertzhagen menadżer i specjalista od PR’u [public relations]
Götz Elbertzhagen: Tokio Hotel to najpopularniejszy niemiecki zespół, kiedykolwiek. Są mega gwiazdami, media osaczają ich przez cały czas. Nikt tak jak oni, nie wie jak to jest być tak popularnym. Kierunek do bycia gwiazdami rocka obrali będąc jeszcze małymi brzdącami. Stali się popularni wcześniej niż jakiekolwiek inne nastoletnie zespoły. W wieku, kiedy normalni nastolatkowie mają kompleksy, oni byli gwiazdami.
Tom: Popełnialiśmy wtedy wiele głupstw. Był to okres, kiedy wychodziło się zapalić trawkę, napić alkoholu i zabawić.Jedna osoba ciągnęła resztę
Bill: Wydaje mi się, że alkohol i narkotyki były…większość ludzi nie myśli, że tak właśnie jest…
Tom: Jest i to nawet gorzej…
Bill: Ludzie, którzy dorastają w wioskach lub małych miastach wiedzą, że to temat, wokół którego robi się wieleszumu…nie ma tam jednej osoby, która by tego nie próbowała…wszystko zaczyna się dużo wcześniej. Nikt o tym wcześniej nie wiedział. Parę wzmianek o alkoholu, nigdy o narkotykach…
A narkotyki?
Wszyscy: Negatywne
Georg: Oprócz alkoholu
Ale to nie narkotyk…
Bill: Właściwie to coś w rodzaju narkotyku
Tom: Ale jeśli chodzi o ciężkie narkotyki to nie. Jasne, że każdy z nas czasami popija alkohol, ale nie narkotyki. Teraz jest jasne, że nie do końca to była prawda. Narkotyki również wchodziły w grę. Ale dlaczego wtedy się do tego nie przyznali?
Götz Elbertzhagen: Dobrze, że tak zrobili. Są wzorami do naśladowania, idolami, wiedzieli o tym i byli tego świadomi, więc oczywiste było to, że nie przyznają się do brania narkotyków. Ale jak to naprawdę działa? Managerowie nie wiedzieli o tym?
Żadnego seksu i narkotyków? [wywiad z 2006 roku]
David Jost: Eh…cóż…chłopaki lubią się zabawić, ale wiedzą kiedy przestać…
Tom: Myślałem wtedy: super jestem gwiazdą rocka, wykorzystam to
Bill: Tak, muszę przyznać, że Tom miał wiele dziewczyn
Tom: Naprawdę czerpałem z tego korzyści, każdego dnia miałem inną dziewczynę w pokoju
Bill: Ale był uprzejmy…każdemu się wydaje, że jest oschły, ale wcale taki nie jest
Tom: Czerpałem korzyści z każdego aftershowparty. Próbowałem wszystkiego co było możliwe. Groupie? To nie dla Billa
Bill: Nie mamy szansy na to by kogoś poznać. To znaczy, gdybym się teraz zakochał, co jest równoznaczne z tym, że wygram w totku, nie byłbym w stanie zbudować związku tak by nikt się nie zorientował. Musiałbym…powiedzieć…ktoś musiałby ją przyprowadzać do mnie do pokoju, może…musiałbym komuś powiedzieć, musiałbym pomyśleć o miejscu spotkania, ochrona musiałaby ją wprowadzić, ludzie z zewnątrz by to widzieli. Brak wolności, ciągła kontrola. Chłopaki brali narkotyki z nudów nawet, jeśli są tam gdzie zawsze być chcieli – na szczycie mając tysiące fanów…
Bill: Nie mamy życia prywatnego. Nie możemy tak zwyczajnie wyjść gdzieś…wokół naszego domu jest wysoki płot tak, że nie można nic zobaczyć. Zawsze jedziemy gdzieś samochodami z przyciemnianymi szybami. Nie możemy tak zwyczajnie wyjść na ulicę. Każdy, kogo poznaje jest mi przedstawiany. Taka jest cena sukcesu, dziś jednak nie mają już nic do czynienia z marihuaną. To ważna informacja dla tych fanów, którzy chcą być tacy jak ich idole, czasami aż za bardzo…
Götz Elbertzhagen: Uważam, że Tokio Hotel to bardzo inteligentni muzycy i ludzie
Translation & Copyright © Elli